Najlepszy polski pięściarz wagi ciężkiej (heavyweight), Adam Kownacki (20-1-0), zmierzy się w swojej następnej walce z Robertem Heleniusem (30-3-0). Dla obu pięściarzy będzie to bezpośredni rewanż od czasu marcowej walki w Barclays Center, kiedy to dwumetrowy Fin wygrał z Polakiem w czwartej rundzie przez techniczny nokaut. O rewanżowej walce Kownackiego z Heleniusem mówi się już od jakiegoś czasu. Parę miesięcy temu, jako wstępną datę ponownego pojedynku, podawało się na styczeń, ale na ten moment przypuszcza się, że do walki dojdzie w pierwszym kwartale nadchodzącego roku.

Dla Kownackiego, marcowa porażka z Heleniusem, była pierwszą na zawodowych ringach. Przegrana Polaka, znacznie oddaliła go od walki o tytuł mistrza świata królewskiej dywizji, której był już naprawdę blisko. Przypomnijmy, że 30-letni Łomżanin, mieszkający od siódmego roku życia w Nowym Jorku, wygrywał wcześniej z byłymi pretendentami do tytułu mistrza świata, z Arturem Szpilką (24-2-0), Geraldem Washingtonem (20-4-1), czy Chrisem Arreolą (38-6-1), a także z byłym mistrzem świata Charlsem Martinem (28-2-1). Helenius, który w przeszłości wygrywał pojedynki z takimi pięściarzami jak Dereck Chisora (32-10-0), czy Samuel Peter (38-9-0) w ostatnim czasie nie miał dobrej passy. Po ciężkim nokaucie z rąk Geralda Washingtona (którego pół roku wcześniej zdemolował w drugiej rundzie Kownacki, przp.red) w lipcu 2019 roku, Fin nosił się z zamiarem zakończenia kariera, jednakże po szybkiej walce “przejściowej”, zdecydował się dać sobie ostatnią szansę i podpisał kontrakt na walkę z Kownackim.

Jak się później okazało, Helenius nie ma prawa żałować swojej decyzji. Mimo, że na kartach sędziowskich Fin przegrywał, udało mi się ustrzelić w czwartej rundzie Polaka, dzięki czemu odbudował swoją pozycję w wadze ciężkiej, dopisując przy tym trzydzieste zwycięstwo do swojego recordu. W drugiej walce, Kownacki niewątpliwie będzie bardzo zmotywowany, aby zrewanżować się Heleniusowi i kontynuować swoją drogę do walki o mistrzostwo świata.

źródło: The Athletic/Mike Coppinger.