Kilka dni temu, były mistrz świata czterech kategorii wagowych, Adrien Broner (34-4-1) został aresztowany, jednakże po wpłaceniu kaucji, wyszedł z powrotem na wolność, która nie trwała długo. Amerykanin po raz kolejny wylądował w więzieniu i nic nie wskazuje na to, że wyjdzie z niego prędko.
Sprawa sięga 2018 roku, kiedy to Broner napadł na kobietę, chcąc wymusić na niej zbliżenie intymne. Pięściarz częściowo przyznał się do zarzucanych mu czynów, w efekcie czego zobowiązany był zapłacić kobiecie 800 tysięcy dolarów, oraz udać się na terapię, która pomoże mu w walce z alkoholem. Broner nie wywiązał się z wyżej wymienionych nakazów, w efekcie czego wylądował w areszcie, a jego najbliższa przyszłość powinna być niebawem znana.
Amerykanin od kilku lat jest cieniem zawodnika z przeszłości. W swojej ostatniej walce wygrał na punkty z Jovanie Santiago (14-2-1), choć jego dyspozycja pozostawiała wiele do życzenia. Życie prywatne Bronera posypało się przez różne pozaringowe skandale, a kilka miesięcy temu zostawiła go żona, zabierając ze sobą dzieci.