W najbliższą sobotę (8 maja), mistrz świata WBO, kategorii super średniej (super middleweight), Billy Joe Saunders (30-0-0) stoczy najważniejszą i zdecydowanie najcięższą walkę w dotychczasowej zawodowej karierze. Brytyjczyk skrzyżuje rękawice z Saulem “Canelo” Alvarezem (55-1-2), który uważany jest przez wielu za najlepszego pięściarza na świecie bez podziału na kategorie wagowe. Saunders liczy na to, że w zwycięstwie nad Alvarezem pomoże mu przede wszystkim spokojna głowa.
– W tej walce w grę wchodzi mózg. Nie chodzi o siłę, mięśnie czy umiejętności. Chodzi o mózg, plan rozegrania walki oraz możliwość wykonania tego planu. Opinie nie mają dla mnie znaczenia, ponieważ wiem co dzieje się w mojej głowie i moich myślach. To czego dokonałem w mojej karierze wynika z woli i chęci wygrywania, a w dniu, którym to stracę, więcej nie założę już rękawic. Mogę kontrolować tylko to nad czym mam kontrolę, a nie to co jest poza ringiem. – mówi Saunders.
Oczywistym jest, że faworytem tego pojedynku jest Canelo. Meksykanin znajduje się w posiadaniu dwóch tytułów mistrza świata (WBC oraz WBA), a w sobotnią noc będzie chciał zdobyć trzeci pas (WBO), w którego posiadaniu znajduje się mocno zdeterminowany Saunders. Brytyjczyk ma ochotę sprawić niespodziankę i zdetronizować niepokonanego od blisko ośmiu lat Meksykanina.
– Mam swój sposób na to jak podejść do walki z Canelo i on też to zrobi, robił już prawie 60 razy. Zrobię to najlepiej jak potrafię i to wszystko nad czym mam kontrolę. Jeśli wejdę tam i wygrał, nie będę biegał i mówił, że nigdy już z nim nie powalczę. Stoczę ponownie walkę z nim i będę walczył z każdym i wszędzie, nie przeszkadza mi to. – powiedział Saunders, a po chwili dodał: Jestem na szczycie drzewa. Zdobyłem wszystko jako amator, stoczyłem trzydzieści walk, jestem niepokonany, wygrałem wszystkie tytuły jakie mogłem, jestem mistrzem świata dwóch kategorii. Mogę spokojnie usiąść wygodnie i powiedzieć, że jestem na szczycie, walcząc z królem bez podziału na kategorie wagowe. – powiedział Brytyjczyk.
źródło: konferencja prasowa/ringtv