Były mistrz świata kategorii lekkiej (lightweight), Adrien Broner (33-4-1) jest pod duż wrażeniem tego, jak mocno obsadzona jest w tym momencie lekka dywizja, głównie przez bardzo młodych pięściarzy. Popularny “The Problem” przyznaje, że darzy sympatią Ryana Garcię (21-0-0), ale nie uważa go za najlepszego pięściarza w kategorii do 135 funtów (61kg).
- Lubię Ryana. Może to nawet szalone, że muszę coś takiego powiedzieć, ale…on musi być chyba na takich samych prochach jak Oscar De La Hoya (promotor Garcii, przyp.red). – zażartował Broner, po czym dodał: wszyscy pomyślą, że jestem stronniczy, ale ja jestem tylko szczery. Czuję, że Gervonta Davis jest najlepszy w dywizji lekkiej. Jest jednym z najmąrdrzejszych i na pewno najsilniejszym pięściarzem w tej kategorii wagowej. Kiedy kibice oglądają jego walki, nie widzą wszystkich umiejętności, które on posiada, a ja widzę, bo z nim trenuję. – mówi Broner dla The Last Stand.
32-letni pięściarz z Cincinnati dostrzega jednak potencjał pozostałych czołowych pięściarzyategorii lekkiej, która stała się w ostatnim czasie niesamowicie mocna. Broner wspomniał po raz kolejny o Garcii, wypowiadając się na jego temat w pozytywnym tonie.
- Piekielnie mocny zawodnik. Jest jeszcze Teofimo Lopez. To wielki gość i wielki talent. Devin Haney to kolejny ze świetnie zapowiadających się pięściarzy. Ta dywizja aż płonie w ogniu. Nie mogę doczekać się ich walk, a będę je oglądał. – powiedział Broner.
Amerykanin powróci między liny już w najbliższą sobotę (13 luty) po ponad dwuletniej przerwie od swojej ostatniej walki, w której przegrał z Manny’m Pacquiao (62-7-2), w styczniu 2019 roku. Broner zmierzy się Jovanie Santiago (14-0-1), który na co dzień startuje w kategorii super lekkiej (super lightweight).