19 grudnia, San Antonio, Stany Zjednoczone – Oczy wszystkich kibiców boksu z całego świata, będą zwrócone wtedy na słoneczne San Antonio w Teksasie. To właśnie tego wieczoru dojdzie do jednego z najlepszych pojedynków tego roku w boksie zawodowym. Super gwiazda światowego boksu, Saul “Canelo” Alvarez (53-1-2) zmierzy się z Callumem Smithem (27-0-0) o dwa tytuły mistrza świata, kategorii super średniej (super middleweight). Obaj pięściarze zmierzą się ze sobą o wakujący tytuł WBC, oraz WBA, w którego posiadaniu jest Smith, który w rozmowie z ESPN powiedział nie pierwszy już raz, że jest on po prostu za duży dla Canelo.
- Moim zdaniem to nie jest pięściarz na wagę super średnią. Zgadza się, walczył nawet z Kovalevem, ale jeśli spojrzymy na mistrzów wagi super średniej, wszyscy to wielcy faceci. Ja nie jestem tylko duży, jeśli chodzi o ciało. Mam też umiejętności i technikę. Pokazałem, że należę do czołówki światowej. Jeśli użyję swojej fizyczności i umiejętności, wygrywam w walce z Canelo w wadze super średniej. – mówi Smith.
Mistrz świata WBA, nawiązuje także do walki Teofimo Lopeza (16-0-0) z Vasiliy’em Lomachenko (14-2-0), kiedy to Amerykanin wygrał jednogłośną decyzją sędziów w walce o trzy tytuły mistrza świata WBO, WBA oraz IBF kategorii lekkiej (lightweight). Wielu uważa, że Lomachenko przegrał wówczas ze względu na swoje warunki fizyczne, które względem Lopeza, były zbyt niskie.
- To jak duże są twoje umiejętności, jest ograniczone. Widzieliśmy to doskonale w walce Vasiliy’a Lomachenko z Teofimo Lopezem. Myślę, że z Canelo będzie tak sam przeciwko mnie – będę dla niego za duży. – powiedział Callum Smith.