W zakończonej przed momentem walce na gali w Londynie (Anglia) na stadionie Tottenhamu Hotspur, Jack Catterall (32-2-0) zatrzymał przed czasem Ekowa Essumana (22-2-0), zdobywając pas WBO Global wagi półśredniej (welterweight). Pojedynek okazał się najciekawszym starciem wieczoru, poprzedzającym występ Chrisa Eubanka Jr (35-3-0) i Conora Benna (23-1-0).

Od pierwszych sekund było jasne, że Essuman zamierza wywierać presję i wejść Catterallowi w półdystans. Brytyjczyk błyskawicznie narzucił jednak własne warunki – prawa ręka pracowała jak metronom, skutecznie „odbijając” nacierającego rywala i przesuwając walkę na środek ringu. Już w drugiej rundzie Catterall w pełni kontrolował dystans, balansował tułowiem i bezbłędnie punktował – najpierw prawym prostym, później również lewym.

W trzeciej i czwartej odsłonie walka nabrała tempa. Essuman próbował skracać dystans, ale konsekwentnie nadziewał się na kontry. W końcówce czwartej rundy presja Essumana obróciła się przeciwko niemu. Catterall trafił czysto najpierw lewym, potem prawym sierpem, posyłając go na deski. Do końca rundy pozostawało około 25 sekund, które Essuman przetrwał głównie dzięki klinczom.

Od piątej rundy obraz pojedynku stawał się coraz bardziej fizyczny. Essuman boksował z rozbitym, krwawiącym nosem i choć na moment odzyskał inicjatywę, Catterall nie pozwolił mu przejąć kontroli. W kolejnych minutach pojawiało się coraz więcej klinczy. Essuman udowodnił jednak, że nie przyjechał wyłącznie po wypłatę, w szóstej rundzie trafił kilka razy w półdystansie i zmusił Catteralla do większej czujności.

W siódmej odsłonie doszło do jednego z kluczowych momentów walki. Essuman, sfrustrowany dotychczasowym przebiegiem, ruszył agresywnie i tym razem przyniosło to efekt. Lewy cios otworzył Catterallowi głębokie rozcięcie pod prawym okiem, co od razu zwiększyło dramaturgię pojedynku. Nie było mowy o przypadkowym zderzeniu głowami – uderzenie było czyste i celne.

Ósma runda przyniosła emocje pozasportowe. Catterall popchnął rywala, a Essuman upadł na matę. Sędzia natychmiast zareagował upomnieniem. Mimo presji ze strony Essumana, Catterall ponownie przejął inicjatywę w drugiej połowie rundy, unikając ciosów i punktując na wstecznym.

Dziewiąta i dziesiąta odsłona to klasyczna walka o przestrzeń: Essuman próbował wejść w półdystans, Catterall nie pozwalał, przez co akcja często kończyła się klinczem. W dziewiątej “El Gato” wyraźnie naruszył Essumana serią mocnych ciosów, ale rywal po raz kolejny pokazał odporność i charakter. W dziesiątej z kolei agresja Essumana niemal zepchnęła Catteralla za liny, choć nie stało się to po ciosie, a po kolejnym przepychaniu.

W jedenastej rundzie Catterall ostatecznie zamknął pojedynek. Po mocnej serii Essuman był wyraźnie „podłączony”, cofał się bez kontroli i w pewnym momencie niemal wypadł z ringu, a walka została zatrzymana. Catterall dopisał do rekordu ważne zwycięstwo przed czasem.

Zimna skuteczność Catteralla, odporność Essumana, dwa mocne momenty kryzysowe (nokdaun w 4. rundzie i naruszenie w 11.), rozcięcie pod okiem Catteralla i nieustanna presj – z tego powstała dynamiczna, fizyczna i pełna zmian narracja. Jack Catterall zasłużenie zdobywa pas WBO Global i wysyła jasny sygnał do czołówki kategorii półśredniej.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: boxingzone2020@gmail.com