Grupa Matchroom Boxing przekazała w środę, że 30 października na gali w Londynie w O2 Arena, między liny powróci tymczasowy mistrz federacji WBC, kategorii ciężkiej (heavyweight), Dillian Whyte (28-2-0), choć oficjalnie przeciwnik Jamajczyka z angielskim paszportem nie został przedstawiony. Promujący Whyte’a, Eddie Hearn poinformował, że w tym momencie najbliżej walki z jego zawodnikiem jest były dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata królewskiej dywizji, Chris Arreola (38-7-1).

Hearn oficjalnie ogłosił, że Whyte swoją walkę 30 października stoczy na wyspach brytyjskich, wobec czego dla Arreoli byłaby to druga walka (spośród 46 walk) poza Stanami Zjednoczonymi, i jeśli Matchroom Boxing wyłoży odpowiednie pieniądze dla 40-latka, ten raczej powinien się zgodzić.

To jest walka, która mi się podoba, bo Arreola zawsze daje prawdziwe wojny, gdy walczy. Dał świetną walkę z Andy’m Ruizem, a Dillian przeciez chce walczyć z Ruizem. To byłoby cenne doświadczenie. Kolejna sprawa to ogrom kibiców w O2. Jutro mamy konferencję prasową, aby ogłosić kilka ciekawych rzeczy. Whyte wraca do tego co robi najlepiej, czyli w walkach na O2, ponieważ normalność już wraca. – mówi Hearn dla TalkSport.

Warto jednak zaznaczyć, że w Stanach Zjednoczonych coraz głośniej na nowo mówi się o złośliwym wirusie covid-19, który już od półtora roku zmienił obraz świata, również tego pięściarskiego, i choć nie mówi się o tym oficjalnie, może dojść do sytuacji, że Stany Zjednoczone po raz kolejny zamkną swoje granice, w związku z czym Arreola będzie “uziemiony”, a Whyte być może zmierzy się z rywalem z Europy.