29 stycznia na gali w Tulsie (Oklahoma, Stany Zjednoczone) odbędzie się organizowana przez grupę promotorską Top Rank gala, w której będziemy świadkami bardzo ciekawie zapowiadającej się walki wieczoru. Transmisję z wydarzenia przeprowadzi ESPN, lecz na ten moment nie wiadomo czy polska telewizja pokaże zmagania z Tulsy. Choć karta walk nie została jeszcze w pełni skompletowana, główny pojedynek zapowiada się niezwykle interesująco. Wystąpią w nim były pretendent do tytułu mistrza świata kategorii super piórkowej (super featherweight), Robson Conceicao (16-1-0) oraz bardzo dobrze zapowiadający się Xavier Martinez (17-0-0).
Conceicao to jedyny mistrz olimpijski z Brazylii, a po ten niezwykle cenny tytuł sięgnął on w 2016 roku na igrzyskach w Rio De Janeiro. Następnie, utalentowany pięściarz postanowił spróbować swoich sił w zawodowym boksie, debiutując kilka miesięcy po olimpiadzie na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone). Conceicao od początku swojej przygody z profesjonalnym boksem, związany jest z Bobem Arumem, szefem grupy Top Rank. Po szesnastu stoczonych pojedynkach, 33-letni Brazylijczyk otrzymał szansę walki o tytuł mistrza świata dywizij super piórkowej, przeciwko Oscarowi Valdezowi (30-0-0), dla którego była to pierwsza bezpośrednia obrona tytułu WBC. Do samej walki, która miała miejsce we wrześniu ubiegłego roku, doszło w niezwykle kontrowersyjnej atmosferze. Na kilka dni przed pojedynkiem, u Valdeza wykryto fenterminę, która według przepisów VADA (Voluntary Anti-Doping Association – dobrowolna komisja do spraw walki z dopingiem w sporcie, z którą współpracuje WBC) jest środkiem niedozwolonym.
Lokalna komisja stanowa w Arizonie, uznała jednak, że Valdez nie zrobił nic, co mogłoby go pozbawić tytułu, gdyż według światowej komisji antydopingowej WADA (World Anti-Doping Agency), sportowiec nie może być pod wpływem fenterminy jedynie na 48 godzin przed rywalizacją. Cała sytuacja odbiła się szerokim echem w świecie bokserskim, a swojego rozczarowania z dopuszczenia Valdeza do pojedynku nie kryła spora część pięściarzy. Koniec końców, obaj zawodnicy pojawili się między linami, a górą był wówczas Valdez, który wygrał jednogłośną decyzją sędziów. Walka stała jednak na bardzo wysokim poziomie, a według opinii wielu ekspertów, decyzja mogła równie dobrze pójść w drugą stronę.
Xavier Martinez to z kolei pięściarz, który do tej pory nie znalazł pogromcy na zawodowych ringach. 24-latek z Sacramento (California, Stany Zjednoczone) swoją profesjonalną karierę rozpoczął w 2015 roku, kiedy to na gali w Meksyku, pewnie wygrał na punkty ze swoim przeciwnikiem. Co ciekawe, Martinez ze swoich pierwszych pięciu profesjonalnych walk, cztery stoczył własnie w Meksyku. W ostatinm czasie, pięściarz z Kalifornii nie był jednak szczególnie aktywny. Swoją ostatnią walkę stoczył on w maju ubegłego roku, pokonując pewnie na punkty byłego, dwukrotnego pretendenta do tytułu mistrza świata, Juana Carlosa Burgosa (34-6-2). Dla Martineza, walka z Conceicao będzie bez wątpienia najważniejszym pojedynkiem w zawodowej karierze, gdyż zwycięzca uzyska status obowiązkowego pretendenta do tytułu mistrza świata z ramienia federacji WBC.
Na gali Top Rank (ESPN) w Tulsie, zobaczymy także wnuka legendarnego Muhammada Ali’ego, Nico Ali Walsh’a (3-0-0). 21-latek z Chicago (Illinois, Stany Zjednoczone) właśnie w Tulsie debiutował na zawodowym ringu, kiedy na gali Joshua Franco vs Andrew Moloney, w sierpniu ubiegłego roku znokautował już w pierwszej rundzie Jordana Weeksa (4-2-0). Od tego czasu, młody Ali startujący w dywizji średniej (middleweight) nie próżnował i wykazywał się dużą aktywnością. Zaledwie dwa miesiące po zawodowym debiuciue, Ali zameldował się między linami podczas gali w Atlancie (Georgia, Stany Zjednoczone), gdzie w trzeciej rundzie zastopował James’a Westley’a (1-1-0). Ostatnio, Ali Walsh wyszedł do ringu w pierwszej połowie grudnia, gdzie miał okazję zaprezentować się nowojorskim fanom, podczas gali Vasiliy Lomachenko vs Richard Commey. 21-latek wygrał wówczas pierwszy raz na pełnym dystansie, pokonując po czterech rundach na punkty Reyes’a Sancheza (6-1-0). Warto zwrócić uwagę na to, że każdy z dotychczasowych rywali Ali’ego legitymował się dodatnim recordem, co jest rzadko spotykanym zjawiskiem w przypadku zawodników bez dobrej kariery amatorskiej, a takiej bądź co bądź, Amerykanin nie posiada. Najbliższym rywalem Ali’ego będzie również niepokonany na zawodowstwie zawodnik, a chodzi o Jeremiaha Miltona (3-0-0) – urodzonego i wychowanego w Tulsie pięściarza, który również wierzy, iż jego walka z Ali’m wyniesie go na wyższy poziom, nie tylko tylko sportowy, ale także medialny. Więcej o nadchodzącej gali w Tulsie już niebawem.