Meksykańscy fani oszaleli z radości! W zakończonej przed momentem gali Top Rank w Pembroke Pines (Florida, Stany Zjednoczone), Rafael Espinoza (24-0-0) pokonał Robeisy’ego Ramireza (13-2-0) zdobywając tym samym tytuł mistrza świata organizacji WBO, kategorii piórkowej (featherweight). Obaj pięściarze od samego początku narzucili bardzo szybkie tempo, wymieniając się seriami ciosów głównie w półdystansie. Wydawało się, że w piątej odsłonie pojedynek dobiegnie końca, bowiem Ramirez posłał na deski Espinozę potężnym prawym prostym. Po dziesięciosekundowym liczeniu, sędzia ringowy pozwolił kontynuować rywalzację meksykańskiemu pięściarzowi, choć przed przedwczesnym finałem uratował go jedynie gong kończący rundę. Co ciekawe, kolejnym zawodnikiem, który upadł na matę ringu był właśnie Ramirez, choć sędzia uznał, że Kubańczyk jedynie się poślizgnął. Pod koniec ostatniej, dwunastej rundy, niezwykle waleczny Espinoza trafił Ramireza, po czym ten został liczony. Ostatecznie, decyzją większości sędziów zwyciężył Espinoza, zostając nowym mistrzem świata kategorii piórkowej.

Przed walką wieczoru, swój trzeci pojedynek w tym roku stoczył fenomenalny Xander Zayas (18-0-0), kóry już w piątej rundzie zdołał zakończyć walkę z Jorge Forteą (24-4-2). 21-latek z Portoryko atakował głównie lewym prostym, oraz prawym sierpem. Fortea był liczony już w pierwszej rundzie, choć był w stanie kontynuować pojedynek. Zayas konsekwentnie przebijał gardę doświadczonego Hiszpana, trafiając go w piątej rundzie prawym hakiem na wątrobę. Fortea po raz kolejny upadł na matę ringu, a pojedynek został przerwany.

Wcześniej kibice zgromadzeni w hali Charles F. Dodge City Center byli świadkami zwycięstwa Bruce’a Carringtona (10-0-0), który już w pierwszej rundzie zdemolował Jasona Sancheza (16-4-0). 26-latek z Brooklynu dwukrotnir posłał na matę ringu swojego przeciwnika, po czym sędzia ringowy podjął decyzję o zakończeniu pojedynku. Dla Caringtona jest to dziesiąte zwycięstwo, w tym szóste przed czasem. Na karcie walk zobaczyliśmy także potencjalnie przyszłego rywala Damiana Knyby (13-0-0), Richarda Torreza (8-0-0), który pod koniec ostatniej, ósmej rundy znokautował Curtisa Harpera (14-11-0). Przypomnijmy, że kilkadziesiąt minut wcześniej, Knyba wygrał na tej samej gali jednogłośną decyzją sędziów z Michaelem Polite Coffie’m (13-5-0).

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org