W najbliższą sobotę na gali w Phoenix (Arizona, Stany Zjednoczone), Carlos Cuadras (39-4-1) zmierzy się z niepokonanym dotychczas Jesse’m Rodriguezem Franco (14-0-0) o wakujący tytuł mistrza świata federacji WBC, kategorii super muszej (super flyweight). Pierwotnie Cuadras miał walczyć z Sirsaketem Sor’em Rungvisai’m (50-5-1), jednakże pięściarz z Tajlandii z pozytywnym wynikiem przeszedł kilka dni temu test na obecność covid-19, wobec czego zmuszony był wycofać się z sobotniej walki.
– Przyznaję, że niewiele wiem o Jesse’m Rodriguezie. Właśnie zacząłem oglądać jego nagrania. Wiem, że ciężko trenuje i jest bratem Joshuy Franco. Do poniedziałku nie wiedziałem nawet, że są braćmi. On trenuje z Robertem Garcią, co tylko oznacza, że przyjedzie bardzo dobrze przygotowany. Jeśli mam być jednak szczery to muszę powiedzieć, że niewiele o nim słyszałem. – mówi Cuadras.
Starszy brat Rodrigueza, Joshua Franco (18-1-2) od czerwca 2020 roku znajduje się w posiadaniu mistrzowskiego pasa WBA “Regular” kategorii super muszej, po tym jak pokonał on ówczesnego czempiona, Andrew Moloney’a (22-2-0). Cuadras chciałby najpierw uporać się z młodszym z rodu Franco, a następnie skonfrontować się ze starszym, Joshuą.
– Mam nadzieję, że Joshua Franco zadzwoni do mnie, gdy już wygram. Mogę pobić w ten sposób całą ich rodzinę. – powiedział Cuadras.
źródło wypowiedzi: boxingscene