28 sierpnia na gali w Phoenix (Arizona, Stany Zjednoczone) w walce wieczoru ujrzymy dwóch byłych mistrzów świata kategorii super średniej (super middleweight), Davida Benavideza (24-0-0) oraz Jose Uzcategui’ego (31-4-0. Faworytem tego starcia jest z pewnością pierwszy z wymienionych, który będzie chciał jako pierwszy znokautować pięściarza z Wenezueli.
– Wiem, że moge zranić każdego i z każdym z kim dotychczas walczyłem, zrobiłem to. Nie jestem jednak ignorantem, bo wiem, że on też jest mocny. Myślę, że będzie cały czas szedł krocząc moim planem gry, zdecydowanie jestem w stanie go znokautować. Nikt go dotychczas nie znokautował, więc ciężko trenuję po to, aby być pierwszym, który to zrobi. Idę po wygraną przed czasem w każdej walce, ale wiem, że on też przyjdzie po to samo. – mówi Benavidez.
24-latek z Phoenix będzie walczył na swoim terenie, co z pewnością będzie dla niego komfortową sytuacją. Zwycięzca tego pojedynku będzie niewątpliwie w bardzo dobrej sytuacji, jeśli chodzi o rozstawienia o mistrzowskie tytuły.
– To wielka szansa dla tego, kto wygra tę walkę. On jest od dawna w tym sporcie i ma doświadczenie. To rodzaj walki, w której obaj będziemy walczyć przeciwko większym zawodnikom. Będę walczył z kimkolwiek, aby odzyskać tytuł mistrza świata. Zasłużę sobie na to obojętnie w jaki sposób. – powiedział Benavidez.
źródło wypowiedzi: showtime