Mistrz świata federacji WBO, kategorii średniej (middleweight), Demetrius Andrade (30-0-0) nie pozostawił żadnych złudzeń i bez żadnych problemów wypunktował Liama Williamsa (23-3-1), broniąc tym samym po raz czwarty z rzędu mistrzowskiego tytułu. Po walce, Amerykanin zasugerował pozostałym czempionom kategorii średniej, aby nie unikali go, i przystąpili do sportowej rywalizacji.
– W ostatecznym rozrachunku jestem mistrzem. Jestem niepokonany. Nie powinienem być inspiracją dla nikogo, aby ktoś mógł wejść ze mną do ringu po pas. Mam czysty record i masę pieniędzy na stole. – mówił Andrade po walce z Williamsem.
Pięściarz z Providence od lat nie może bezpośrednio skonfrontować się w ringu z najlepszymi pięściarzami w swojej dywizji, bowiem nie mają oni ochoty na walkę z kimś tak niewygodnym stylowo jak właśnie Andrade. 33-letni pięściarz jest gotowy na największe pojedynki, ale tego samego oczekuje on od swoich kolegów po fachu.
– Jestem gotów zaryzykować wszystko. Jestem gotów pokazać, że jestem najlepszy i żeby to zrobić, muszę spotkać się z tymi mistrzami. Oni jednak muszą zrobić to samo. – dodaje.
Liam Williams, w walce z Andrade wykazał się olbrzymim sercem i nieustępliwością, jednakże było to zdecydowanie za mało, aby poradzić sobie z bardzo dobrze dysponowanym i realizującym swój plan Andrade’m. Amerykanin zdecydowanie wygrał na punkty i dopisał do swojego dorobku trzydzieste, jubileuszowe zwycięstwo.
– Muszę wrócić do domu i obejrzeć tę walkę. Liam jest piekielnie dobrym pięściarzem. Twardym, silnym, wychodzi do walki i to rodzaj walki, w której ludzie chcą mnie widzieć. Pokazałem się, wykonałem to tak jak miałem to wykonać, by odnieść zwycięstwo. Czapki z głów przed Liamem Williamsem. – mówił po walce Andrade.
33-letni Andrade zapowiadał jakiś czas temu, że obroni po raz kolejny mistrzowski pas w walce z Williamsem, a następnie przeniesie się do kategorii super średniej (super middleweight), aby sięgać po kolejne tytuły. Tymczasem promujący go Eddie Hearn mówi o walce unifikacyjnej z Genndaiy’em Golovkinem (41-1-1)… Rzecz w tym, że Hearn wspomina o tym pojedynku już od dłuższego czasu, a konkretnej propozycji jak nie było, tak nie ma….