W minioną sobotę, meksykańska gwiazda światowego boksu, Saul Alvarez (54-1-2) powrócił między liny po ponad trzynastomiesięcznej przerwie i pewnie wypunktował Calluma Smitha (27-1-0) odbierając mu tym samym tytuł mistrza świata federacji WBA, kategorii super średniej (super middleweight). W stawce pojedynku był również wakujący pas WBC, który trafił do Meksykanina. Wiele mówi się na temat trzeciej walki pomiędzy Canelo, a Gennadiy’em Golovkinem (41-1-1). Przypomnijmy, że do ich pierwszego starcia doszło we wrześniu 2017 roku a walka zakończyła się wówczas kontrowersyjnym remisem. Do drugiej walki doszło dokładnie rok później, gdzie Alvarez wygrał decyzją sędziów, według wielu werdykt również był kontrowersyjny. Jak na taki pomysł zapatruje się szef grupy promotorskiej Matchroom Boxing, Eddie Hearn?
- On uwielbia walczyć z najlepszymi, jest piekielnie dobrym pięściarzem. Billy Joe Saunders, a potem Golovkin – taka kolejność. Myślę, że będzie chciał też zdobyć inne pasy w innych dywizjach. Wydaje mi się, że następnie pójdzie po Billy’ego. – powiedział dla BBC Sport, Eddie Hearn.
Golovkin pokonał w piątek przez TKO w siódmej rundzie Kamila Szeremetę (21-1-0) i obronił po raz dwudziesty pierwszy raz w karierze tytuł mistrza. 38-latek jest otwarty na jeszcze jeden pojedynek z Alvarezem, ale ten zamierza póki co skupić się na startach w dywizji super średniej, a Golovkin rywalizuje w kategorii średniej (middleweight). Hearn z pewnością chciałby, aby w swojej następnej walce Canelo zmierzył się z Saundersem (30-0-0), którego jest promotorem. Obaj pięściarze mieli spotkać się ze sobą już w maju, aczkolwiek na przeszkodzie stanęła wówczas ogólnoświatowa epidemia, która pokrzyżowała wszystkie plany. Canelo jasno powiedział, że interesują go wszystkie pasy w kategorii super średniej, wobec czego jego kolejnymi rywalami powinni być właśnie Billy Joe Saunders, dzierżący tytuł WBO, oraz Caleb Plant (20-0-0) do któego należy tytuł mistrza świata federacji IBF.
- Czuję się świetnie w wadze super średniej. To jedna z najlepszych nocy, jakie miałem, jedna z tych najwspanialszych i pójdę po więcej. Chcę wszystkich pasów i nie ma znaczenia kto je ma. Nie uciekam przed nikim, właśnie pokazałem, że walczyłem z najlepszymi. – powiedział Canelo dla DAZN po czym dodał, że nie wyklucza walki z Golovkinem:
- Jeśli on chciałby podjąć taką walkę, to oczywiście ja ją przyjmę. Już pokazałem światu, że walczę z najlepszymi. – powiedział Canelo.
Trener Meksykanina, Eddy Reynoso powiedział po sobotniej walce, że Alvarez swoją kolejną walkę stoczy za trzy miesiące, prawdopodobnie w Meksyku, choć nazwisko rywala pozostaje póki co nieznane. 30-letni pięściarz zaznacza, że interesują go walki o resztę pasów, jednakże nie może on zapominać o obowiązkowych obronach, a głównym pretendentem z ramienia federacji WBC jest Avni Yildirim (21-2-0), który “zgodził się” wcześniej na walkę ze zwycięzcą pojedynku Canelo vs Smith. Turecki pięściarz w swojej ostatniej walce, zmierzył się z Anthony’m Dirrellem (33-2-1) przegrywając w dziesiątej rundzie, ze względu na rozcięty łuk brwiowy.