W zakończonej przed chwilą walce wieczoru na gali w San Diego (California, Stany Zjednoczone), Emanue Navarrete (35-1-0) pokonuje po emocjonującej walce Joeta Gonzaleza (24-2-0) i broni po raz drugi tytułu mistrza świata federacji WBO, kategorii piórkowej (featherweight).
Walka toczyła się w bardzo szybkim tempie i mogła podobać się kibicom. Gonzalez już od trzeciej rundy boksował z rozcięciem pod prawym okiem, jednakże nie przeszkodziło mu to, aby napsuć nieco krwi Meksykaninowi. 28-latek z Californii bardzo ambitnie walczył aż do ostatniego gongu, mimo, że od dziesiątej rundy boksował z rozcięciem pod lewym okiem.
Gonzalez mimo niezwykle wojowniczej postawy, kilkukrotnie musiał być upominany przez sędziego ringowego Ray’a Coronę za nieregulaminowe zagrania, m.in uderzenia w tył głowy, czy ciosy poniżej pasa. Dla Amerykanina był to drugi pojedynek o mistrzostwo świata, oraz drugi przegrany. Wcześniej walczył on o wakujący tytuł WBO w 2019 roku, przegrywając jednogłośną decyzją sędziów z Shakurem Stevensonem (16-0-0).