Mistrz świata federacji WBC oraz IBF kategorii półśredniej (welterweight), Errol Spence Jr (27-0-0), który obronił w ubiegłą sobotę swoje tytuły, pokonując Danny’ego Garcia (36-3-0), zapowiada, że nadchodzący rok, będzie dużo bardziej pracowity, niż ten bieżący. Przypomnijmy, że Spence Jr powrócił między liny po czternastu miesiącach nieobecności w ringu, oraz po koszmarnie wyglądającym wypadku samochodowym, który miał miejsce w październiku ubiegłego roku. 30-latek z Teksasu przyznaje, że cieszył się jak nigdy, gdy spiker ogłosił jego zwycięstwo z Garcią. 

  • Uczucie radości, które odczuwałem, było jeszcze bardziej satysfakcjonujące niż wtedy, gdy pierwszy raz zdobyłem mistrzostwo świata w maju 2017 roku. Wróciłem, a 2021 rok będzie dużo bardziej pracowitym rokiem. Chcielibyśmy stoczyć około trzech walk w przyszłym roku. – powiedział popularny “The Truth”. 

Wielu zastanawiało się w jakiej dyspozycji przed sobotnim pojedynkiem jest Spence Jr, ale 30-latek z Arlington nie rozczarował i pewnie “wypunktował” Danny’ego Garcia, radząc sobie z nim dużo lepiej, niż w swojej wcześniejszej walce z Shawnem Porterem (32-3-1). Jego trener, Derrick James namawiał wówczas Spence’a do innego stylu boksowana, do którego pięściarz się nie zastosował. 

  • Powiedzieli mi, żebym używał moich ciosów i umiejętności pięściarskich, szliśmy bardzo równo przez większość walki. Skończyło się niejednogłośną decyzją i refleksji, gdzie mogłem inaczej rozegrać tę walkę. W sobotę posłuchałem narożnika i wygrałem bez problemu. – powiedział Errol Spence Jr. 

źródło: The Gleaner