Kilka dni temu informowaliśmy o tym, że Felix Verdejo (27-2-0) podejrzany jest o morderstwo Keishli Rodriguez Ortiz, która była jego wieloletnią kochanką. Wszystko wskazuje na to, że utalentowany pięściarz dopuścił się zarzucanego mu czynu i grozi mu nawet kara śmierci. Zwłoki kobiety znaleziono w poprzednim tygodniu w rzece Laguna San Jose w Portoryko.
Keishia Ortiz straciła życie z rąk byłego już pięściarza będąc w ciąży. Informowaliśmy już kilka dni temu o tym, że Verdejo dopuścił się niezwykle okrutnego czynu. Zhańbiony pięściarz pobił do nieprzytomności ciężarną kobietę, oraz strzelał do niej z broni palnej, po czym wrzucił ją do rzeki wraz ze swoim wspólnikiem Luisem Antonio Cádiz-Martinezem. Wobec zaistniałej sytuacji, na obu ciąży zarzut podwójnego morderstwa. Ciało kobiety znalezionio pierwszego maja. Po tym jak zamordowana spotkała się z Verdejo 27 kwietnia i nie wróciła do domu, rodzina powiadomiła policję o zaginięciu dwa dni później.
Na samym początku ciężko było zidentyfikować ciało zmarłej kobiety, jednakże po głębszej analizie okazało się, że znaleziona kobieta była tą, której zaginięcie zgłosiła dwa dni wcześniej jej rodzina. Anonimowy świadek poinformował o tym, że Verdejo maczał w tym wszystkim palce, po czym z podejrzanego, stał się głównym podejrzanym. W całej sprawie, pogrążony w żałobie ojciec zamordowanej udzielił krótkiej wypowiedzi, z której wynika, że kara śmierci wobec sprawców nie jest żadną karą.
– Nie wierzę w to! Jeśli dasz osobie, która zrobiła takie coś karę śmierci, pomagasz mu. Lepiej jest mu wpisać sto lat w więzieniu i codziennie obciążać jego sumienie przez resztę życia – powiedział ojciec brutalnie zamordowanej kobiety.
Bardzo dobrze przed laty zapowiadający się pięściarz nigdy nie powróci już między liny. Grozi mu kara śmierci, a nawet jeśli uda mu się w jakiś sposób przeżyć, na pewno nie powróci do boksu na najwyższym poziomie. Verdejo swoją ostatnią walkę stoczył w grudniu ubiegłego roku przegrywając z Masayoshi Nakatanim (19-1-0), który w czerwcu zmierzy się z byłym mistrzem świata Vasiliy’em Lomachenko (14-2-0). Była to jego niewątpliwie ostatnia walka w zawodowej karierze.