Totalna dominacja – rewelacyjna dyspozycja najmłodszego obecnie mistrza świata w boksie zawodowym. W zakończonej przed momentem walce wieczoru na gali w San Antonio (Texas, Stany Zjednoczone), Jesse “Bam” Rodriguez Franco (16-0-0) niczym walec przejechał po byłym mistrzu świata Sirsakecie Sorze Rungvisai’m (50-6-1) i obronił po raz pierwszy w zawodowej karierze pas WBC kategorii super muszej (super flyweight). Rodriguez z rundy na rundę powiększał swoją przewagę i coraz bardziej ranił swojego przeciwnika. Rewelacyjna praca nóg, lewy jab, siła i agresja z jaką walczył 22-latek, pozwoliła mu totalnie zdominować kompletnie bezradnego Tajlandczyka, którego znokautował w ósmej rundzie po serii ciosów, w efekcie czego sędzia ringowy Mark Calo podjął słuszną decyzję, przerywając pojedynek. Wcześniej, w siódmej odsłonie Rungvisai był liczony. Nie ma wątpliwości co do tego, że na ten moment to właśnie Rodriguez wydaje się być najmocniejszm pięściarzem w dywizji do 115 funtów.
Wcześniej odbył się pojedynek o dwa tytuły mistrza świata kategorii super koguciej (super bantamweight). W broniący pasów WBA, oraz IBF niepokonany Murodjon Akhmadaliev (11-0-0) w świetnym stylu pokonał w swojej trzeciej podwójnej obronie Ronny’ego Riosa (33-4-0). Uzbek od pierwszego gongu był zdecydowanie lepszym zawodnikiem i kontrolował przebieg walki. Rios był mocno podłączony w czeartej odsłonie, choć później zdołał się pozbierać i mimo rosnącej przewagi Akhmadalieva, zdołał dotrwać do dwunastej rundy, w której po serii ciosów ze strony Uzbeka zaliczył nokdaun. Następnie napędzony 27-latek po raz kolejny ruszył na Riosa, po czym sędzia ringowy zakończył pojedynek.
Autor: Michal Adamczyk