5 czerwca w Miami – według wstępnych planów, właśnie tego dnia na słonecznej Florydzie, Teofimo Lopez (16-0-0) ma bronić trzech mistrzowskich pasów kategorii lekkiej (lightweight), przeciwko obowiązkowemu pretendentowi z ramienia federacji IBF, George’owi Kambososowi (19-0-0). Data i miejsce lokalizacji, nie zostały jednak póki co oficjalnie zatwierdzone.
23-letni Lopez, od października ubiegłego roku znajduje się w posiadaniu trzech tytułów mistrza świata, federacji WBO, WBA, IBF oraz WBC Franchise, po tym jak pokonał jednogłośną decyzją Vasiliy’a Lomachenko (14-2-0), na gali w Las Vegas. Jego kolejnym przeciwnikiem będzie niepokonany póki co na zawodowych ringach, George Kambosos. Australijczyk ma w swoim dorobku zwycięstwa z byłymi mistrzami świata, MIckey’m Bey’em (23-3-1) oraz w ostatniej walce z Lee’m Selby’m (28-3-0), i jest pewny siebie przed planowaną potyczką z Lopezem.
– Mogą być mistrzami czterech federacji – nie ma problemu, bo cesarz przybywa, a przybywa po to, aby rządzić Ameryką. Rządziłem już w Australii. Pojechałem do Wielkiej Brytanii i też rządziłem. Teraz zamierzam rządzić Ameryką i zniszczyć rzekomego najwyższego wodza, ich króla, gościa który trzyma to dla nich. Zapracowałem na to w największy sposób. – mówi dla The Sun, Kambosos.
Teofimo Lopez niemalże od początku zawodowej kariery, związany był z grupą promotorską Top Rank. Wszystko wskazuje jednak na to, że Lopeza nie zobaczymy już jednak więcej w zespole Boba Aruma, ze względu na nieporozumienia w kwestii finansów. Według Lopeza, grupa Top Rank nie zaoferowała mu odpowiednich pieniędzy, wobec czego przetarg na organizację walki, przeniósł się na wolny rynek. Bob Arum wyłożył na stół 2.3 miliona dolarów, w międzyczasie do licytacji włączył się także Eddie Hearn z Matchroom Boxing, oferując ponad trzy i pół miliona, choć ostatecznie prawa do organizacji pojedynku wygrała grupa Triller, która zapłaciła za to ponad sześć milionów dolarów.
Lopez wspominał kilka dni temu, że następnie planuje działać jako wolny agent, na co zdecydował się niedawno mistrz świata WBC oraz WBA, kategorii super średniej (super middleweight), Saul “Canelo” Alvarez (55-1-2). Niewykluczone, że Lopez już niebawem przeniesie się do kategorii super lekkiej (super lightweight), choć póki co musi myśleć o swojej najbliższej potyczce z Kambososem, który jest mocno zmobilizowany ku temu, aby być pierwszym pięściarzem, który pokona Lopeza na zawodowych ringach.
– Lopez ma wszystkie pasy: pokonał trzech byłych, lub ówczesnych mistrzów świata, drugim gościem jestem ja – pokonałem dwóch byłych mistrzów świata. – powiedział Kambosos.