Rene Tellez Giron (23-5-0) wraca na zwycięską ścieżkę. Meksykanin odniósł kolejne zwycięstwo, stopując Malieka Montgomery’ego (20-3-0) w szóstej rundzie podczas gali organizowanej w Long Beach (California, Stany Zjednoczone) w zakontraktowanym na dziesięć rund pojedynku kategorii lekkiej (lightweight). 

Pojedynek od samego początku układał się pod dyktando Girona. Już w pierwszej rundzie Amerykanin znalazł się na deskach po krótkim lewym sierpowym, co ustawiło dalszy przebieg walki. Meksykanin konsekwentnie skracał dystans i narzucał presję, niwelując przewagę zasięgu rywala.  

W kolejnych rundach tempo nieco spadło, a Montgomery próbował odwrócić losy starcia, spychając przeciwnika do defensywy i trafiając częściej. Mimo to to Giron zadawał mocniejsze, bardziej widoczne ciosy, które robiły większe wrażenie na sędziach i narożniku rywala.  

Decydujący moment nastąpił w szóstej odsłonie. Uderzenie na korpus ponownie posłało Montgomery’ego na matę ringu, a jego narożnik podjął decyzję o przerwaniu walki przed rozpoczęciem siódmej rundy. Oficjalnie zwycięstwo Girona zostało zapisane jako techniczny nokaut, co dało mu czternaste zwycięstwo przed czasem. 

Dla 27-letniego Meksykanina było to trzecie zwycięstwo z rzędu. Po wcześniejszych porażkach z Floydem Schofieldem Jr (19-0-0) oraz Eduardo Hernandezem (37-2-0), Giron wyraźnie odbudowuje swoją pozycję w kategorii lekkiej, poprawiając bilans do 23-5 (14 KO). Z kolei Montgomery znajduje się w trudnym momencie kariery. Amerykanin poniósł trzecią porażkę z rzędu i jego rekord spadł do 20-3 (18 KO), co stawia go w sytuacji wymagającej szybkiej reakcji i powrotu na właściwe tory.  

Autor: Michał Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: boxingzone2020@gmail.com