W najbliższą sobotę wszystkich fanów szermierki na pięści czeka naprawdę sporo ciekawie zapowiadających się walk. Niewątpliwie jedną z takich będzie pojedynek pomiędzy byłym mistrzem świata kategorii super półśredniej (super welterweight) Jaime Munguią (38-0-0), a D’Mitrusem Ballardem (21-0-1), którzy zmierzą się ze sobą w walce wieczoru na gali w Tijuanie (Meksyk) – rodzinnym mieście Munguii. Walka odbędzie się w limicie kategorii średniej (middleweight), do której Meksykanin zdecydował się przejść niewiele ponad dwa lata temu.
26-letni Munguia stoczył w kategorii do 160 funtów stoczył już cztery pojedynki, z czego trzy wygrał przed czasem. Raz, właśnie w swojej ostatniej walce z Gabrielem Rosado (26-14-1) triumfował na dwunastu rund. Ballard wierzy, że zwycięstwo nad Meksykaninem pozwoli mu znaleźć się w bardzo dobrej sytuacji, jednakże Amerykanina czeka niewątpliwie najtrudniejsza walka w jego dotychczasowej karierze. Obaj pięściarze nie byli zbyt rozmowni podczas czwartkowej konferencji prasowej, jednakże ich krótkie wypowiedzi przedstawiamy poniżej.
🇲🇽Jaime Munguia: Bardzo się cieszę, że mogę walczyć w Tijuanie, szczególnie w Plaza Monumental. Jako chłopiec chodziłem tam oglądać występ, a moim marzeniem zawsze było się tam pokazać. Teraz to się urzeczywistnia. Zobaczycie wspaniałą walkę. Ballard to zawodnik z bardzo dobrą techniką i szybkością, ale przeszedłem przez przygotowania dokładnie tak, aby go znokautować.
🇺🇸D’Mitrus Ballard: Jeśli jest coś co musisz zrobić, to zawitać do domu mistrza i zabrać mu tytuł. W sobotę zamierzam zabrać do domu jego pas WBO Inter-Continental kategorii średniej!
Autor: Michal Adamczyk