Były mistrz świata kategorii super piórkowej (super featherweight), Javier Fortuna (36-2-1) miał zmierzyć się 9 czerwca z Ryanem Garcią (21-0-0) o tymczasowy tytuł federacji WBC, dywizji lekkiej (lightweight). Kilka tygodni temu okazało się, że do walki jednak nie dojdzie, bowiem Garcia postanowił wycofać się z pojedynku. Młody Amerykanin poinformował, że zmaga się z problemami psychicznymi, wobec czego nie ujrzymy go w najbliższym czasie między linami.

Wobec zaistniałej sytuacji, rozpoczęto poszukiwania na zastępstwo dla Fortuny. Jak podaje Mike Coppinger, rywalem pięściarza z Dominikany będzie Joseph Diaz (31-1-1). W stawce prawdopodobnie nie znajdzie się żaden prestiżowy pas, choć zwycięzca będzie bardzo blisko walki o mistrzostwo świata z ramienia federacji WBC. Pierwsze miejsce w rankingu tejże federacji zajmuje Vasiliy Lomachenko (14-2-0), zaś na drugiej pozycji widnieje nazwisko Fortuny – o to miejsce właśnie toczyć będzie się wojna pomiędzy nim a Diazem, dla którego będzie to debiut w kategorii lekkiej. Amerykanin w swojej ostatniej walce w lutym bieżącego roku zremisował z Shavkatdzhonem Rakhimovem (15-0-1), jednakże stracił swój wywalczony rok wcześniej tytuł mistrza świata IBF kategorii super piórkowej (super featherweight). Diaz nie zmieścił się wówczas w limicie wagowym, wobec czego stracił pas na dzień przed walką.

Co nowego u Ryana Garcii? Wygląda na to, że 22-letni pięściarz z Los Angeles powraca na właściwe tory i wznowił już treningu u boku Eddy’ego Reynoso i spółki. Garcia znajduje się w posiadaniu tymczasowego tytułu WBC kategorii lekkiej i z pewnością nie będzie chciał robić sobie zbyt długiej przerwy, aby nie stracić tytułu. Ciężko tak naprawdę kwestionować decyzję Garcii o wycofaniu się z walki z niezwykle doświadczonym Javierem Fortuną. Wielu zarzucało Amerykaninowi, że w rzeczywistości obawiał się pojedynku z zawodnikiem z Dominikany, a jego problemy psychiczne są jedynie pretekstem do tego, aby bez większych konsekwencji wycofać się z walki, póki nie będzie na to za późno. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że Garcia powrócił do treningów właśnie w tym czasie, gdy sytuacja Fortuny wydaje się być zaklepana. Tymczasowy mistrz WBC nie poinformował jednak kiedy zamelduje się między linami, choć jego trener Eddy Reynoso powiedział już jakiś czas temu, że może to mieć miejsce najwcześniej w sierpniu. Garcia podziękował wszystkim za okazane wsparcie.

Dziękuję wszystkim za wsparcie! Z pomocą mojego zespołu i rodziny idę do przodu. Dlaczego lęki i depresja uderzają we mnie jak ciężarówka i cały czas z tego wychodzę, nigdy się tego nie dowiem. Staram się radzić sobie z problemami, które mam. To jest torba wypchana niepokojem i próbuję to rozhuśtać z takim zamiarem, aby to zniszczyć!. – napisał Garcia w mediach społecznościowych.

Walka Javiera Fortuny z Josephem Diazem czeka dopiero na oficjalne potwierdzenie. Logicznie rzecz biorąc, promująca Garcię grupa Golden Boy Promotions mogłaby jeszcze starać się o ewentualne przełożenie walki swojego pięściarza z zawodnikiem z Dominikany, choć raczej nic nie wskazuje na to, aby do takiej sytuacji doszło. Kolejnym rywalem Fortuny powinien być Joseph Diaz, a ich walka transmitowana byłaby w DAZN. Wstępny termin pojedynku nie został podany do wiadomości, choć można spodziewać się, że odbyłby się on latem.