Do walki o trzy tytuły mistrza świata kategorii ciężkiej (heavyweight) pomiędzy Anthony’m Joshua (24-1-0), a Oleksandrem Usykiem (18-0-0) dzieli nas już zaledwie kilkadziesiąt godzin. Oczy wszystkich fanów boksu na całym świecie będą w sobotę skierowane tylko na Londyn, na co z niecierpliwością czeka m.in broniący tytułów WBO, WBA oraz IBF, Anthony Joshua, który twierdzi, że jeszcze nigdy nie był tak dobrze przygotowany jak do pojedynku z Usykiem.
– Czuję się lepiej niż wtedy, gdy wychodziłem do walki z Klitschko. Nie chodzi o nerwy, tylko o to, że jestem teraz bardziej doświadczony i wiem co robię. Wiem co zamierzam zrobić, po prostu wiem – znokautować go. Po to właśnie tutaj jestem. Ludzie chcą oglądać spektakularne show i nokauty. To właśnie musimy im dostarczyć. – mówi Joshua.
Popularny “AJ” w czerwcu 2019 roku musiał przełknąć po raz pierwszy w zawodowej karierze gorycz porażki, kiedy to przegrał w swoim debiucie na amerykańskiej ziemi z Andy’m Ruizem Jr (34-2-0). 31-latek twierdzi, że od jakiegoś czasu boksuje dużo lepiej i może w pełnym wymiarze skoncentrować się na doskonaleniu swoich nieprzeciętnych umiejętności.
– Musisz chcieć trenować, musisz chcieć włożyć w to pracę i musisz się doskonalić. Poprzez praktykę widać poprawę. Tak jak u psa czy u dziecka. Byłem chwalony, gdy dobrze sobie radziłem, a to sprawia, że chcesz dawać więcej i więcej. – powiedział “AJ”.
Podczas sobotniej gali zobaczymy także mistrza świata WBO, Lawrence’a Okolie (16-0-0), który w swojej pierwszej obronie zmierzy się z Dilanem Prasovicem (15-0-0). Swój debiut w dywizji półciężkiej (light heavyweight) zanotuje również były czempion kategorii super średniej (super middleweight), Callum Smith (27-1-0), który wraca po ubiegłorocznej porażce z rąk Saula “Canelo” Alvareza (56-1-2). Transmisja w DAZN.
źródło wypowiedzi: boxingscene