W zakończonej w sobotni wieczór gali w Białymstoku (woj.podlaskie), Kamil Szeremeta (22-2-1) pokonał w walce wieczoru Sashę Yengoyana (45-9-1) odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo od października 2019 roku, kiedy to na gali w Madison Square Garden w Nowym Jorku (New York, Stany Zjednoczone) zastopował przed czasem Oscara Cortesa (27-6-0). Podczas dzisiejszej gali w stolicy podlasia, Szeremeta od pierewszego gongu był zawodnikiem znacznie lepszym.
Druga połowa walki należała już tylko do Szeremety, który z rundy na rundę tylko powiększał swoją przewagę, ostatecznie wygrywjąc przez techniczny nokaut w ostatniej, dziesiątej rundzie. Po serii ciosów ze strony Białostoczanina, który debiutował dziś przed swoją publicznością, sędzia ringowy postanowił przerwać pojedynek, co było jedyną słuszną decyzją Dla Szeremety jest to szósta zawodowa wygrana przed czasem.
Autor: Michal Adamczyk