17 września w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) dojdzie do trzeciej walki pomiędzy Saulem “Canelo” Alvarezem (57-2-2), a Gennadiy’em Golovkinem (41-1-1). W stawce znajdą się wszystkie cztery tytuły (WBC, WBO, WBA, IBF) kategorii super średniej (super middleweight) należące do Alvareza, który niewątpliwie jest faworytem do zwycięstwa. Były mistrz świata i były rywal Meksykanina, oraz członek Galerii Sław, Miguel Cotto nie ma jednak swojego faworyta w tym zestawieniu.
– To ostatnia szansa dla Golovkina, ze względu na jego wiek i to jakie znaczenie ma dla niego ta walka. Tymczasem zobaczymy jak Canelo wraca po porażce, którą poniósł w maju z Dmitry’em Bivolem. Te dwa czynniki powodują, że nie mam tutaj faworyta i na pewno będzie to świetna walka. – mówi Cotto.
Golovkin swoją ostatnią walkę stoczył na początku kwietnia tego roku, pokonując przed czasem Ryotę Murata (16-3-0). Kazach obronił tym samym tytuł mistrza świata federacji IBF, oraz odebrał Japończykowi tytuł WBA kategorii średniej (middleweight). Canelo jest z kolei po porażce z rąk Dmitry’a BIvola (20-0-0). Meksykanin na początku maja przegrał z Rosjaninem jednogłośną decyzją sędziów, zaliczając drugą porażkę na zawodowych ringach.
Autor: Michal Adamczyk