Już w najbliższą sobotę (w Polsce w nocy, z soboty na niedzielę), odbędzie się walka, do której nie mogło dojść trzynastego lutego. Maxim Vlasov (45-3-0) zmierzy się z Joe Smithem Jr (26-3-0) o wakujący tytuł mistrza świata federacji WBO. Vlasov na dzień przed ważeniem, dwunastego lutego pozytywnie przeszedł test na covid-19, w związku z czym jego walka ze Amerykaninem na gali w Las Vegas została przełożona. 

Smith w swojej ostatniej walce, znokautował Eleidera Alvareza (25-2-0), zapewniając sobie tym samym walkę o tytuł mistrza świata, kategorii półciężkiej (light heavyweight). Vlasov twierdzi, że Smith w tej walce nie pokazał nic, co mogłoby go zaskoczyć. 

Nie uważam, aby Joe Smith zrobił coś szczególnego w walce z Alvarezem. To nie tak, że przedstawił jakąś nową technikę, lub zrobił coś niezwykłego. Po prostu boksował ofensywniej. Był agresywniejszy, był sobą. Powiedziałbym nawet, że błędy, które popełnił Alvarez, pomogły wygrać Smithowi. – mówił parę miesięcy temu Maxim Vlasov.

Vlasov w swoim ostatnim pojedynku wygrał jednogłośną decyzją sędziów z Emmanuelem Marty’m (16-1-0), zapewniając sobie tym samym walkę o mistrzowski pas. Gala odbędzie się w miejscowości Tulsa, w stanie Oklahoma (Stany Zjednoczone). 

To dla mnie wielka szansa, biorąc pod uwagę moją świetną karierę jaką mam i jakie walki stoczyłem. To dla mnie wielka szansa i dam z siebie wszystko. – powiedział Vlasov.