23 listopada 2001 roku – gala w Nowym Jorku (New York, Stany Zjednoczone). W walce wieczoru walczą James Butler oraz Richard Grant, a pieniądze z pojedynku miały zostać przekazane na rzecz rodzin ofiar ludzi, którzy zginęli w zamachu na World Trade Center. Sielankowy klimat z boksem w roli głównej – tak przynajmniej miało wyglądać całe wydarzenie, które ostatecznie zakończyło się olbrzymim skandalem.

Richard Grant po raz drugi w zawodowej karierze spotkał się z Jamsem Butlerem, którego pokonał wcześniej w 1997 roku, niemalże na początku swojej profesjonalnej przygody z boksem. W zakontraktowanym na dziesięć rund pojedynku wagi super średniej (super middleweight), Grant wypunktował Butlera, wygrywając jednogłośną decyzją sędziów, dzięki czemu odniósł czternaste zwycięstwo w profesjonalnym boksie. Z porażką nie mógł pogodzić się jednak jego przeciwnik, który swoim haniebnym zachowaniem zszokował cały pięściarski świat. Zaraz po werdykcie ogłaszającym zwycięstwo Granta, pięściarz chciał podejść do rywala i podziękować mu za walkę, jednakże nie spodziewał się, że Butler, który już wyciągał do niego rękę, uderzy go nieoczekiwanie w twarz, w wyniku frustracji związanej z porażką. Zawodnik z Nowego Jorku zaraz po tym haniebnym i niedopuszczalnym zdarzeniu, został aresztowany i przewieziony do więzienia. W krótkiej wypowiedzi dla BoxingZone.org, poszkodowany podczas tego zdarzenia, Richard Grant postanowił po dwudziestu latach odnieść się do całej sytuacji.

Wybaczyłem mu. W przeciwnym razie moje błędy nie byłyby mi wybaczone. Tęsknię za boksem, a to boli. W życiu raz jesteś u góry, a raz na dole. Więcej jest tego, gdy jesteś na dole. Mam tylko jedno życzenie: Walczyć z Butlerem po raz kolejny i tym razem byłaby to dla mnie osobista sprawa. Masz problemy z obojętnie jakim facetem, najlepiej załatwić to w ringu. Mam duży problem z tym co mi zrobił, ale on nie miał z tym żadnego problemu. Jest zwykłym tchórzem. – powiedział Grant, dla BoxingZone.org dodając, że chciałby wejść jeszcze kiedyś do ringu.

Życzenie pochodzącego z Jamajki, emerytowanego zawodnika prawdopodobnie jednak nigdy się nie spełni, pomimo tego, że cały czas jest on w treningu, a walki byłych pięściarzy są w dzisiejszym świecie niezwykle popularne. Butler został bowiem w 2004 roku oskarżony o zabójstwo Sama Kellermana (brata Maxa Kellermana, dziennikarza ESPN), którego zamordował w jego własnym domu, w Los Angeles i obecnie odsiaduje wyrok. Nie jest tajemnicą, że obaj panowie się przyjaźnili, a Butler mieszkał u Kellermana, gdy doszło do tego tragicznego w skutkach zdarzenia. Były zawodnik został skazany na ponad dwadzieścia dziewięć więzienia, nie przyznając się do winy. Nie ma jednak wątpliwości co do tego, że to Butler podpalił mieszkanie Kellermana, wcześniej mordując go w okrutny sposób, uderzając kilkukrotnie młotkiem prosto w głowę. Zwyrodnialec z Harlemu walczył we wrześniu 2001 roku o tytuł mistrza świata federacji IBF, przegrywając jednogłośną decyzją sędziów z ówczesnym hegemonem i ikoną dywizji super średniej, Svenem Ottke. Był to największy sukces w karierze zawodnika, który skończył na dnie.