W wieku niespełna 39 lat na karku, Nonito Donaire (41-6-0) pokonał w ubiegłą sobotę dotychczasowego czempiona WBC kategorii koguciej (bantamweight) Nordine’go Oubaali (17-1-0) i odzyskał tytuł mistrza świata, przechodząc do historii jako najstarszy mistrz dywizji koguciej. Donaire od pierwszego gongu dyktował warunki pojedynku, nokautując dość niespodziewanie Oubaali’ego już w czwartej rundzie pojedynku. 

Kocham tłumy. Wszyscy moi przyjaciele, rodzina, wszyscy fani boksu, którzy tutaj byli – bardzo wam dziękuję! Jesteście wspaniali! Uważam, że twój wiek nie ma znaczenia. Liczy się to jak mocny psychicznie się czujesz. Wróciłem z przegranej walki z Inoue. Nadal mogę konkurować na najwyższym poziomie. Przez cały ten czas to nie były jedynie walki, to była nauka. Jestem gotowy na następną.  – mówił Donaire zaraz po walce. 

W listopadzie 2019 roku, Donaire dał świetny występ na gali w Japonii, przegrywając tam po niezwykle zaciętej walce z uważanym za jednego z najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe, Nayoą Inoue (20-0-0). Pięściarz z Filipin stracił wówczas pas WBA na rzecz fenomenalnego Japończyka, jednakże teraz powrócił w wielkim stylu, a rewanż pomiędzy dwoma pięściarzami obfitowałby bez wątpienia w ogromne emocje. Na ten moment Donaire nie wybiega jednak tak daleko w przyszłość i cieszy się zwycięstwem nad niepokonanym dotychczas Oubaali’m. Warto zaznaczyć, że swoje pierwsze zawodowe mistrzostwo świata Filipińczyk zdobył w 2007 roku, co tylko podkreśla grubym drukiem jego wieloletnią klasę. 

Trzy dekady bycia mistrzem. Dziewięciokrotny mistrz świata. To niesamowite. Dzisiejszej nocy musiałem udowodnić światu, że wróciłem i jestem silniejszy niż kiedykolwiek. Oubaali był bardzo twardy. Czy ostatecznie powinienen być bardziej cierpliwy? Czy powinienem po to iść? Coś czego nauczyłem się w walce z Inoue to zabijanie. I właśnie to zrobiłem: byłem cierpliwy, wiedziałem, że go zraniłem go na tyle, że mogę to skończyć. – powiedział Donaire.