46-letni kubański weteran Luis Ortiz (35-3-0) po efektownym nokaucie już w pierwszej rundzie nad niejakim Phillipem Pensonem (8-5-3) ogłosił, że jest gotowy stawić czoła najgłośniejszym nazwiskom w wadze ciężkiej. W wywiadzie dla „The Ring” Ortiz podkreślił, że nie zamierza odpuszczać nawet na finiszu kariery i chce walk z elitą. Wymienił konkretne nazwiska, m.in Anthony Joshua (28-4-0), Oleksandr Usyk (24-0-0), Daniel Dubois (22-3-0) czy wschodząca gwiazda królewskiej dywizji, Moses Itauma (13-0-0). 

Dodatkowo, Ortiz przekazał, że jest „gotowy na każdego” — czyli nie stawia ograniczeń, jeśli chodzi o rywala, pod warunkiem odpowiednich warunków finansowych i dostępności walki. Po swojej ostatniej walce, “King Kong” wyzwał do pojedynku Itaumę, argumentując, iż byłoby to dobre doświadczenie dla obu stron, a sama walka mogłaby mieć sens sportowy. Mianowicie, jeśli Itauma zaakceptuje warunki i jeśli dojdzie do formalności między jego teamem a zespołem Ortiz’a. 

Choć Ortiz deklaruje chęć walki z Joshua, Usykiem i Dubois, raczej ciężko spodziewać się, aby do takich zestawień faktycznie doszło. Kubańczyk nie kryje ambicji i chce kilku walk, które mogą być uznane za duże wyzwania, jednakże z tych wymienionych, tylko ta z Itaumą wydaje się na chwilę obecną najbardziej realną opcją, jeśli obie strony znajdą porozumienie. 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org