Nie ma wątpliwości co do tego, że była to bezsprzecznie jedna z najlepszych walk w bieżącym roku. Podczas gali Golden Boy Promotions w Chicago (Illinois, Stany Zjednoczone), Regis Prograis (30-3-0) pokonał na punkty Josepha Diaza (34-8-1) i odniósł jubileuszowe, trzydzieste zwycięstwo w zawodowej karierze, powracając po dwóch porażkach z rzędu. Pojedynek toczył się w niezwykle szybkim tempie, głównie w półdystansie, a obaj pięściarze walczyli na wyniszczenie. 

Już w czwartej rundzie doszło do przypadkowego zderzenia głowami, po czym Diaz walczył z rozciętym łukiem brwiowym. W tej samej odsłonie, Diaz odepchnał Prograisa, który będąc już na macie ringu, zapoznał się jeszcze z lewym prostym swojego przeciwnika. Mimo to, sędzia ringowy nie odebrał punktu pięściarzowi z Kalifornii. 

Rozcięty łuk brwiowy Diaza wyglądał coraz gorzej, jednakże cutman pięściarza wykonywał swoją pracę wzorowo, konsekwentnie tamując ranę. Do nieco kuriozalnej sytuacji doszło na początku szóstej odsłony, gdy sędzia ringowy wezwał Diaza do narożnika na konsutlację z lekarzem. Pięściarz błędnie odpowiadał na pytania lekarza, odnośnie tego ile widzi palców w danym momencie (lekarz pokazywał jeden palec, Diaz twierdził, że widzi dwa), jednak ten stwierdził, iż pięściarz jest zdolny do dalszej rywalizacji. 

Ciężko w to uwierzyć, ale w boksie Diaza właśnie wtedy nastąpił przełom. Olimpijczyk z Londynu (2012) coraz bardziej napierał na Prograisa, dwukrotnie mocno go podłączając. Ostatecznie, nie wystarczyło to do tego, aby odnieść zwycięstwo. Prograis wygrał na dystansie dziesięciu rund jednogłośną decyzją sędziów, choć najbardziej może szokować punktacja Mike’a Fitzgeralda, którego karta pokazała 98-92 na korzyść zwycięzcy. Pozostali dwaj sędziowie punktowali w stosunku 96-94. Za chwilę do ringu wejdą Oscar Duarte (29-2-1) i Kenneth Sims Jr (22-2-1), którzy zmierzą się ze sobą w walce wieczoru. Bezpośrednia transmisja w DAZN. 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org