GIlberto “Zurdo” Ramirez (44-0-0) swojej ostatniej walce z Dominicem Boeselem (32-3-0) wygrał swój drugi eliminator do walki o tytuł mistrza świata federacji WBA kategorii półciężkiej (light heavyweight). Meksykanin, będący byłym mistrzem świata dywizji super średniej (super middleweight) mocno naciska na walkę z obecnym czempionem Dmitry’em Bivolem (20-0-0) i liczy na to, że w końcu dostanie swoją szansę, gdyż tytuł mistrza świata w kolejnej dywizji jest głównym celem niepokonanego pięściarza z Mazatlan (Sinaloa, Meksyk).

– Doceniam to co robi WBA i wierzę, że zastosują oni odpowiedni proces. Jestem rozczarowany tym, że Bivol mnie unika. Obowiązkową pozycję do walki o tytuł zdobyłem już nie jeden raz, a dwa. Mówi o walce ze mną już przez ostatnie dwa lata. To już czas. – powiedział Ramirez.

Dmitry Bivol w swojej ostatniej walce zdetronizował największą obecnie gwiazdę światowego boksu, Saula “Canelo” Alvareza (57-2-2) wygrywając jednogłośną decyzją sędziów na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) i obronił tytuł mistrza świata w kategorii do 175 funtów. Canelo ma w kontrakcie zapisaną klauzulę, która mówi o tym, iż może on zażądać natychmiastowego rewanżu z Bivolem, jednakże nic nie wskazuje na to, aby w najbliższej przyszłości miało do niego dojść, bowiem Alvarez już we wrześniu ma skrzyżować rękawice z mistrzem świata IBF, oraz WBA dywizji średniej (middleweight) Gennadiy’em Golovkinem (42-1-1).

Autor: Michal Adamczyk