W minioną sobotę na gali w San Antonio (Texas, Stany Zjednoczone) Jesse Rodriguez Franco (16-0-0) potwierdził, że jest obecnie pięściarzem nie do zatrzymania w kategorii super muszej (super flyweight). Fenomenalny 22-latek zdemolował Srisaketa Sora Rungvisai’ego (50-6-1) w walce wieczoru, nokautując go w ósmej rundzie. W siódmej odsłonie od pierwszego gongu Tajlandczyk był nawet liczony. 

Mieszkający w San Antonio, Rodriguez  cały czas dyktował tempo pojedynku, zasypując potężnymi ciosami bezradnego Rungvisai’ego, przy rewelacynej pracy na nogach i lewym prostym. Nie ma wątpliwości co do tego, że Rodriguez wyrasta na jedną z największych światowych gwiazd w boksie zawodowym, z czego zadwoloenia nie kryje między innymi jego promotor – Eddie Hearn. 

San Antonio ma w swoich rękach super gwiazdę. Tacy zawodnicy rodzą się raz na pokolenie. Można mówić o wielkich pięściarzach, takich jak Chocolatito czy Estrada, ale czy Rodriguez by ich nie pokonał? San Antonio powinno być dumne z tego dzieciaka. To wyjątkowy talent, a wszystko zależy od tego w jakim tempie jego zespół będzie chciał go rozwijać. Myślę, że może on zunifikować wszystkie pasy zarówno w kategorii lekko muszej,  muszej, jak i super muszej. Ma wszystkie narzędzka do tego, aby stać się legendą tego sportu. – powiedział Hearn po sobotniej gali. 

Autor: Michal Adamczyk