W sobotni wieczór Sławomir Bohdziewicz (5-0, 4 KO) miał stoczyć zawodowy pojedynek w wadze półciężkiej z Joe’em Jonesem (14-13-1, 10 KO). Walką się jednak nie odbyła. W całkiem niespodziewanej, niemalże nieprawdopodobnej sytuacji, Sławomir Bohdziewicz, gdy gala zaczęła się zbliżać ku końcowi, wszedł do ringu…ale nie w spodenkach tylko w koszuli, po cywilnemu. Sławomir ogłosił że nie będzie rywalizował ponieważ jego rywal Jones… został zatrzymany przez policję. A bilety które sprzedał Bohdziewicz swoim fanom będą ważne na jego następną walkę którą właśnie zapowiedział na 10 maja w tej samej hali. A więc wydarzenie z polskim akcentem zostało po prostu przełożone. Do kasyna Foxwoods wszyscy którzy czekali na Polaka, w tym niżej podpisany, mają zamiar powrócić 10 maja aby zobaczyć w akcji ringowej rodaka. Bohdziewicz sprzedał sporo biletów więc na wiosnę ma wrócić rzesza fanów aby zrealizować rolę kibicowania.
Z MASHANTUCKET: JACEK DOROTA