Mistrz świata federacji WBO, kategorii super średniej (super middleweight), Billy Joe Saunders (30-0-0) nie pojawił się na wtorkowym spotkaniu ze swoim przeciwnikiem Saulem “Canelo” Alvarezem (55-1-2), z którym będzie dzielił ring w najbliższą sobotę. Brytyjczyk chciał tym samym okazać sprzeciw wobec rzekomych “działań” Canelo odnośnie rozmiaru ringu, w którym ma dojść do pojedynku obu pięściarzy o trzy tytuły mistrza świata kategorii do 168 funtów.

Jak się okazuje, obie strony porozumiały się w sprawie rozmiaru ringu i jak można było się spodziewać, walka nie jest zagrożona. Saunders opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym wyjaśnia, że rozmiar ringu nie będzie miał znaczenia, choć nie zdradził jaki to będzie konkretnie rozmiar.

Chciałem tylko powiedzieć, że cieszę się, że sprawa została rozwiązana. Jak widać, otagowałem Canelo i Eddie’ego Hearna w moim ostatnim filmiku. Ring to nie jest problem, kciuki w górę! – powiedział Saunders.

Do walki obu pięściarzy dojdzie w najbliższą sobotę (8 maja) na stadionie AT&T w Arlington (Teksas, Stany Zjednoczone). Zwycięzca tego pojedynku zostanie mistrzem świata kategorii WBC, WBA oraz WBO. W posiadaniu dwóch pierwszych znajduje się Canelo, zaś Saunders aby je zdobyć, postawi na szali tytuł WBO.