W dniu 14 sierpnia 1903 roku James J. Jeffries zastopował Jamesa Corbetta w 10. rundzie 10 (zakontraktowano na 20) i obronił swój tytuł mistrza świata wagi ciężkiej w Mechanic’s Pavilion w San Francisco (Kalifornia, USA). Jeffries, faworyt bukmacherów 2 do 1, obronił tytuł po raz szósty ogólnie i po raz drugi przeciwko Corbettowi. W rewanżu Jeffries zdominował byłego mistrza świata przez pierwsze dziewięć rund posyłając go na deski dwa razy zanim pojedynek w końcu przerwano w 10. rundzie.
Dla nas polskich kibiców to data 14 sierpnia jednak będzie zawsze kojarzyła się z jednym rokiem – 2015. A to dlatego, że nasz Krzysztof Głowacki znokautował Marco Hucka w 11. rundzie 11 i sięgnął po tytuł mistrzowski federacji WBO w wadze junior ciężkiej w hali Prudential Center w Newark w stanie New Jersey. Huck posłał polskiego mańkuta na deski w 6. starciu próbując obronić owy tytuł po raz 14. co byłoby rekordem w owej kategorii wagowej. Ale Głowacki pozbierał się aby rzucić Niemca na deski w 11. rundzie (zanim o mały włos nie posłał go całkiem poza linami ringu) w mega ekscytującym zakończeniu tego pojedynku po którym ręka Polaka była podniesiona w geście zwycięstwa.