Podczas trwającej gali TGB Promotions w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone), w ramach karty głównej, Yoenis Tellez (12-1-0) odniósł jednogłośne zwycięstwo na punkty nad Brianem Mendozą (23-4-0) po dziesięciu rundach zaciętego pojedynku w kategorii super półśredniej (super welterweight).

Obaj zawodnicy przystępowali do walki znajdując się w istotnym momencie swoich karier, balansując pomiędzy zapleczem czołówki a realną szansą na wejście do ścisłej elity. Od pierwszych minut tempo pojedynku było wysokie. Nie brakowało wymian w półdystansie, częstych klinczów oraz fizycznej walki w zwarciu, co nadawało starciu momentami chaotyczny, ale intensywny charakter.

Pierwszy poważny zwrot akcji nastąpił w trzeciej rundzie. Po przypadkowym zderzeniu głowami Tellez doznał rozcięcia i przez kilka minut zmagał się z krwawieniem, co doprowadziło do krótkiego wstrzymania walki. Sytuacja była jednak nieumyślna i wynikała z charakteru prowadzonej walki.

W drugiej części pojedynku podobny scenariusz dotknął Mendozę. W ósmej rundzie kolejne zderzenie głowami doprowadziło do poważnego rozcięcia łuku brwiowego Amerykanina. W jego narożniku cutman Mike Rodriguez miał pełne ręce roboty, starając się utrzymać walkę pod kontrolą.

Na przestrzeni pełnego dystansu to jednak Tellez sprawiał lepsze wrażenie. Był bardziej uporządkowany, częściej trafiał czysto i skuteczniej kontrolował tempo pojedynku. Mendoza odpowiadał momentami presją, ale nie zdołał przejąć inicjatywy na tyle, by wpłynąć na końcowy werdykt.

Sędziowie punktowi jednogłośnie wskazali zwycięstwo Telleza, co należy uznać za rozstrzygnięcie zgodne z przebiegiem walki. Kubańczyk wykonał wyraźny krok w kierunku czołówki kategorii super półśredniej (super welterweight), natomiast Mendoza znalazł się w sytuacji wymagającej odbudowy pozycji w kolejnych występach.

Autor: Michał Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: boxingzone2020@gmail.com