Jeden z czołowych pięściarzy świata kategorii super półśredniej (super welterweight), Tim Tszyu (19-0-0) jest już o krok od walki o mistrzowski tytuł. Przed Australijczykiem jeszcze przynajmniej jeden, choć wiele wskazuje na to, że ostatni sprawdzian, a dojdzie do niego 17 listopada na gali w Sydney (Nowa Walia, Australia). 26-latek zmierzy się wtedy w zakontraktowanej na dwanaście rund walce z Takeshi Inoue (17-1-1), a w stawce pojedynku znajdą się pasy WBO Asia Pacific oraz WBO Global. Faworytem tego starcia niewątpliwie jest Tszyu, który już z tyłu głowy ma walkę o pełnoprawny czempionat z obecnym mistrzem federacji WBO, Brianem Castano (17-0-2).
– Castano to trudny przeciwnik. Jest niewygodny i twardy. A Charlo? Charlo jest po prostu przereklamowany. On żyje w swoim własnym świecie. Myślałem, że Charlo wygra z Castano, ale w moich oczach to Castano ją wygrał. Jego presja i niewygodność w boksowaniu: jest mały i zawsze stosuje to w swoich walkach, więc trzeba zrobić tak, abym ja mógł to zrobić. – mówi Tszyu.
Syn byłego mistrza świata, Kostyi Tszyu, znajduje się na pierwszym miejscu w rankingu federacji WBO, a Castano będzie musiał stoczyć pojedynek w ramach obowiązkowej obrony przed jego rewanżem z Jermellem Charlo (34-1-1), o ile do takiego w ogóle dojdzie. Przypomnijmy, że obaj pięściarze spotkali się ze sobą w lipcu, choć sędziowie nie wyłonili zwycięzcy. Ogłoszono wówczas remis, a według wielu werdykt był krzywdzący dla Castano, przystępującego z roli underdoga. Argentyńczyk z pewnością zdaje sobie sprawę z tego, że pojedynek z Tszyu może być dla niego ciężką przeprawą, choć w jednej wypowiedzi Castano wyraził, że Australijczyk nie zasługuje na mistrzowską walkę, gdyż ani raz nie wybrał się na obcy teren, walcząc jedynie w swoim rodzinnym kraju.
– Kiedy zacznę bić go po twarzy, pewnie pożałuje swoich słów. Ma teraz obowiązkową walkę – nie ma innego wyjścia jak walczyć ze mną. Castano będzie trudnym przeciwnikiem. Charlo nie oceniam i nigdy tego nie robiłem. Walczyć o wszystkie pasy na raz? Wolałbym zdobywać pas jeden po drugim, tak jak Canelo Alvarez (Canelo w walce z Callumem Smithem zdobył od razu pasy WBC(wakujący) oraz WBA (odebrał Smithowi), przp.red). Możesz wyeliminować każdego z mistrzów i wszystkich, którzy są w dywizji, a nie tylko jednego. Zobaczymy jak to będzie. – powiedział Tszyu.
źródło wyp: sydney morning herald