W najbliższą sobotę (14 sierpnia) na gali w Frisco (Texas, Stany Zjednoczone), Vergil Ortiz Jr (17-0-0) zmierzy się w walce wieczoru z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata kategorii półśredniej (welterweight), Egidijusem Kavaliauskasem (22-1-1). Pięściarz z Dallas wystąpi jednak bez swojego głównego trenera, Roberta Garcii, który tego wieczoru obecny będzie w Tulsie (Oklahoma, Stany Zjednoczone) w narożniku Joshuy Franco (17-1-2).
Zarówno Ortiz jak i Franco trenują u boku Roberta Garcii i to właśnie ten drugi z powyżej wymienionych będzie miał swojego trenera podczas najbliższej walki. Przypomnijmy, że Franco stoczy trzecią walkę z Andrew Moloney’em (21-1-0) o tytuł mistrza świata WBA “Regular” kategorii super muszej (super flyweight) i zespół zadecydował, że trener Garcia wspomoże tego wieczoru Franco, zaś Ortiz będzie mógł liczyć na pomoc swojego ojca.
– To będzie wielka noc dla nas obu. To naprawdę fajna walka dla Vergila. Kavaliauskas jest twardy, ale wierzę, że Vergil go pokona. Będziemy rodzieleni 14 sierpnia, ale dzień później wszyscy będą mówić o naszych zwycięstwach. – powiedział Joshua Franco.
Dla Franco najbliższa walka będzie prawdopodobnie największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze. Przypomnijmy, że pięściarz z Texasu wywalczył tytuł WBA w czerwcu ubiegłego roku, pokonując decyzją sędziów ówczesnego mistrza Andrew Moloney’a, którym przyszło mu walczyć w rewanżu, w listopadzie tego samego roku. Pojedynek został przerwany po drugiej rundzie, po tym jak Franco nie był zdolny do dalszej rywalizacji. Sędzia ringowy Russell Mora orzekł wówczas, iż do kontuzji Amerykanina doszło wskutek zderzenia głowami, czego nie zarejestrowała żadna z powtórek. Walka została uznana za nieodbytą, wobec czego w sobotę będziemy świadkami trzeciej walki pomiędzy dwoma pięściarzami.