Wschodząca gwiazda światowego boksu oraz kategorii lekkiej (lightweight), Ryan Garcia (21-0-0) nie chce walki o tytuł mistrza świata. 22-letni pięściarz, który drugiego stycznia znokautował na gali w Teksasie Luke’a Campbella (20-4-0), oprócz tymczasowego pasa WBC, wywalczył także przepustkę do bezpośredniej konfrontacji o pełnoprawny tytuł mistrza świata tej federacji z jej obecnym mistrzem – Devinem Haney’em (25-0-0). Jak się okazuje, Garcia nie jest zainteresowany pojedynkiem ze swoim rówieśnikiem i będzie chciał w swojej kolejnej walce zmierzyć się z Gervontą Davisem (24-0-0).

  • Devin musi walczyć z Teofimo Lopezem. Pozwólmy Devinowi to zrobić. On jest świetnym bokserem, ale musi być świetniejszy. To wielka walka dla niego. Jeśli wykona zadanie, będziemy mogli to zrobić. Ja pokonam Davisa, ty pokonasz Teofimo – to jest wyzwanie. – powiedział w rozmowie z SI Boxing Podcast.

Ze słów Garcii wynika, że nie ma ochoty on walczyć w najbliższym czasie z Haney’em, z którym zna się doskonale jeszcze z czasów amatorskich. Warto zaznaczyć, że obaj pięściarze walczyli ze sobą w przeszłości sześciokrotnie, a ich bilans jest równy 50 do 50. Trzy raz wygrywał Garcia, tyle samo Haney. Teofimo Lopez (16-0-0) planuje powrócić między liny w kwietniu, bądź maju. Jednym z dwóch nazwisk, którymi zainteresowany jest popularny “El Brooklyn”, to właśnie Devin Haney. Poza nim, na liście życzeń Lopeza znajduje się także George Kambosos (19-0-0), co potwierdził w poniedziałek dla naszego portalu jego menadżer, David McWater.

Devin Haney, mimo, że jest niewątpliwie jednym z najlepiej zapowiadających się pięściarzy świata, nie jest tak rozpoznawalny szerszej publiczności jak np Garcia czy Gervonta Davis. Być może to właśnie jeden z powodów, dlaczego Garcia nie chce zdecydować się na walkę z Haney’em, jednakże gdyby w swojej najbliższej walce zdobył tytuł mistrza świata, jego kolejna walka na przykład z Teofimo Lopezem, mogłaby cieszyć się ogromną popularnością.

  • Dajcie spokój, Naprawdę myślicie, że boję się Devina Haney’a? Haney jest świetnym pięściarzem, ale mnie nie pokona. Nie ma o czym mówić. Znajdę sposób, żeby z nim wygrać. Życzę mu wszystkiego najlepszego i nic do niego nie mam. Po prostu tak to się potoczy. Przygotuj się stary i przestań narzekać. Przestań narzekać na to czy na tamto. Idź walczyć z Lopezem, pokonaj go w świetnym stylu, to twoja szansa! Ludzie przyznają ci więcej zasług, jeśli pokonasz jego, niż mnie. Przynajmniej mówię o ludziach boksu. Zrób to więc. To twoja szansa. To jest ta wiadomość, którą chcę wysłać do Devina. – przekazał Garcia.

Młody pięściarz z Kalifornii namawia Haney’a, aby to ten stawił w swojej najbliższej walce czoła Teofimo Lopezowi, do którego należą tytuły mistrza świata WBA, WBO oraz IBF, ale to on w tym momencie jest bardziej zobowiązany zgodzić się na tę walkę, niż Haney. Dużo zależy od tego, jak w tym momencie zachowa się federacja WBC, której prezydent Mauricio Sulaiman mówił kilka dni temu, że WBC planuje nadać Garcii status obowiązkowego pretendenta do walki o tytuł. Jeśli obie strony nie znajdą porozumienia na przestrzeni trzydziestu dni, federacja wyznaczy innego pięściarza. Najbliżej swojej szansy w tym momencie wydaje się być Javier Fortuna (36-2-1), który znajduje się na drugim miejscu w rankingu WBC.