Już w najbliższą sobotę na stadionie Wembley w Londynie (Anglia), Tyson Fury stanie do swojej drugiej w karierze obrony tytułu mistrza świata federacji WBC kategorii ciężkiej (heavyweight), a jego przeciwnikiem będzie Dillian Whyte (28-2-0). Faworytem do zwycięstwa jest niewątpliwie Fury, a jednym z tych którzy podzielają tę opinię, jest jego były rywal Otto Wallin (23-1-0). 

  • – Fury będzie w tej walce moim wielkim faworytem. Uważam, że sobie z nim poradzi. Whyte nie ma ani szybkich rąk, ani szybko nie porusza się na nogach, a to właśnie tego potrzebujesz, aby pokonać Fury’ego. Już widzę jak Fury go robi. Whyte jest silny i może go trafić, ale Fury to sprytny facet. Jest świetnym bokserem i potrafi być agresywny. – powiedział Wallin dla boxingscene. 

Należący obecnie do szerokiej światowej czołówki Wallin, właśnie dzięki walce z Fury’m dał się poznać kibicom na całym świecie. Choć ambitny Szwed koniec końców przegrał jednogłośną decyzją sędziów, był on o krok od sprawienia ogromnej sensacji bardzo poważnie rozcinając łuk brwiowy „Gypsy Kinga”. Do walki doszło we wrześniu 2019 w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone). 

Autor: Michal Adamczyk