Jak informowaliśmy kilka godzin temu, nie dojdzie do zaplanowanej na 30 stycznia rewanżowej walki pomiędzy DIllianem Whyte’m (27-2-0), a Alexandrem Povetkinem (36-2-1) z powodu powikłań po wirusie covid-19, który w ostatnim czasie przechodził rosyjski pięściarz. Do bezpośredniego rewanżu obu pięściarzy, miało dojść pierwotnie końcem listopada, ale kilka tygodni wcześniej, promotor Povetkina, Andrey Ryabinsky poinformował, że walka przesunie się w czasie, bowiem Rosjanin zmaga się z problemami zdrowotnymi. Po tym, jak okazało się, że do pojedynku nie dojdzie także 30 stycznia, Whyte postanowił, że nie będzie czekał i chciałby w międzyczasie stoczyć jeszcze jeden pojedynek, a wśród nazwisk wymienia się Deontay’a Wildera (42-1-1), Andy’ego Ruiza Jr (33-2-0), Lusia Ortiza (32-2-0) oraz Derecka Chisorę (32-10-0).
- Bardzo chciałbym zrobić walkę Whyte’a przeciwko Wilderowi, Ortizowi czy Ruizowi Jr. Chisora zawsze jest gotowy. To jest potencjalne nazwisko, które można dokoptować potencjalnie dla Whyte’a, jeśli ta walka z Povetkinem będzie opóźniona. On zawsze jest w grze i daje świetne walki, jest zabawny, jest w dobrej formie, ale naprawdę czuję, że Dillian musi wymazać tę porażkę ze swojego recordu z Povetkinem. – mówi promotor Whyte’a Eddie Hearn dla Sky Sports.
Andrey Ryabinsky poinformował w poniedziałek, że Povetkin powinien powrócić do treningów już niebawem, tak aby mógł być gotowy wejść do ringu pod koniec zimy, lub wczesną wiosną. Whyte wolałby wrócić między liny szybciej i nie czekać aż tak długo. Przypomnijmy, że Jamajczyk z brytyjskim paszportem w sierpniu przegrał przez ciężki nokaut z Povetkinem i zaliczył pierwszą porażkę od 2015 (oraz drugą w zawodowej karierze), kiedy to przegrał z Anthony’m Joshua (24-1-0) również przed czasem. Eddie Hearn z pewnością będzie chciał wkróce zorganizować walkę dla swojego pięściarza, który ma z pewnością wiele do udowodnienia.
- Ta walka była planowana na 30 stycznia, a wcześniej na 21 listopada. Povetkin potrzebuje więcej czasu, aby wyzdrowieć po covid, ale nie zbyt długo. Spodziewamy się, że jego powrót opóźni się o cztery tygodnie. Gdy przekazałem tą informację Whyte’owi, nie był do końca zadowolony. Jego pierwsze pytanie brzmiało z kim jeszcze możemy walczyć. Zapytał czy to może być Luis Ortiz, Deontay Wilder, Andy Ruiz J, a odpowiedź brzmiała, że tak, i każdy z nich byłby świetną opcją. On jednak bardziej niż cokolwiek innego, chce pomścić porażkę z Povetkinem. To jest w jego umyślę, więc powiedziałem mu, że powinien zaczekać na walkę z Povetkinem.– powiedział Eddie Hearn.