Xander Zayas (21-0-0) to niewątpliwie jeden z najbardziej utalentowanych pięściarzy w światowym boksie. 22-letni Portorykańczyk znajduje się na pierwszym miejscu w rankingu federacji WBO i wierzy, że w najbliższej przyszłości otrzyma swoją mistrzowską szansę w starciu z obecnym czempionem, Sebastianem Fundorą (22-1-1), który znajduje się także w posiadaniu tytułu federacji WBC. Zayas, jak twierdzi, jest w trakcie odbywania rozmów w sprawie walki z niezwykle wysokim, szczególnie jak na wagę super półśrednią Fundorą, co więcej, rozpoczął nawet sparingi z zawodnikami przypominającymi gabarytowo obecnego mistrza.
– Fundora jest wysokim pięściarzem, ale jeśli spojrzysz na jego walki, on nie wie jak walczyć w dystansie i ma słabe nogi, zdecydowanie nie są one najlepsze. Jest wojownikiem i wie, jak walczyć, ale po prostu czuję, że mogę wiele wykorzystać w walce z nim. Mamy już sparingpartnerów w obozie przygotowawczym i mamy też już pomysł, kogo do siebie ściągniemy. Rozmawiamy o walce o tytuł. To jest walka, która mamy nadzieję, odbędzie się w następnej kolejności. Liczę na to, że latem dostanę szansę walki o tytuł, który następnie przywiozę do Portoryko. – powiedział dla Top Rank, Xander Zayas.
Pytanie jednak brzmi, czy konflikt interesów nie przeszkodzi w zorganizowaniu walki pomiędzy Fundorą, a Zayasem? Pierwszy z wymienionych, swoje usługi świadczy bowiem grupie promotorskiej Top Rank, zaś drugi walczy dla Premier Boxing Champions, a jego aktywność w ostatnich latach jest dość niska. Wiele do powiedzenia będzie zatem miała organizacja WBO, która w ostateczności będzie musiała ogłosić przetarg na organizację pojedynku, zakładając, iż obie strony nie dojdą do porozumienia. W ubiegłą sobotę, Fundora pewnie pokonał przed czasem Chordale’a Bookera (23-2-0), twierdząc następnie, iż jest zainteresowany walką z Zayasem. Czy deklaracja mistrza wystarczy jednak do tego, aby do pojedynku faktycznie doszło?
Autor: Michal Adamczyk. Redaktor naczelny BoxingZone.org. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org