Podczas sobotniej gali w Coliseo Jose Miguel Agrelot w San Juan (Portoryko) Xander Zayas (23-0-0) zunifikował tytuły mistrza świata w wadze super półśredniej (super welterweight), pokonując Abassa Baraou (17-2-0) niejednogłośną decyzją sędziów po 12 rundach. Zayas dołączył pas WBA do już posiadanego tytułu WBO i wyszedł z ringu jako zjednoczony mistrz świata, choć jedna z kart widziała Baraou jako zwycięzcę 116-112, podczas gdy dwie pozostałe punktowały 116-112 dla Zayasa.
Walkę z większą werwą rozpoczął młodszy i bardziej aktywny Zayas, który od początku narzucił tempo, pracował lewym prostym, dobrze kontrolował dystans i konsekwentnie punktował kombinacjami na głowę i korpus. Baraou próbował od czasu do czasu odpowiadać prawym prostym i naciskał w środkowych rundach, ale jego boks nie był wystarczający, by przechylić szalę na swoją stronę. Zayas nie szukał spektakularnego finiszu, ale konsekwentnie budował przewagę rundową dzięki lepszym wyborom i ostrożnemu prowadzeniu akcji.
Finałowe rundy tylko potwierdziły obraz pojedynku. Zayas utrzymywał kontrolę, nie pozwalając Baraou na większe serię, a w ostatniej odsłonie zaakcentował swoją aktywność, co przekonało dwóch sędziów do jego zwycięstwa. Baraou mimo solidnej postawy i dojrzałej obrony nie zdołał wygrać wystarczającej liczby rund, by zmienić układ punktów.
Dla Xandera Zayasa był to bardzo ważny krok naprzód i udana pierwsza obrona pasa WBO oraz historyczna unifikacja w wieku 23 lat potwierdzają jego pozycję jako jednego z najważniejszych młodych mistrzów w kategorii super półśredniej. Baraou mimo porażki pokazał twardość i momenty jakości, ale w tym starciu nie był w stanie wyrwać obydwu tytułów.
Autor: Michał Adamczyk – redaktor naczelny
Kontakt: boxingzone2020@gmail.com