Już w sobotę na gali w Hollywood (Floryda, Stany Zjednoczone), Demetrius Andrade (29-0-0) stanie przed swoją czwartą bezpośrednią obroną mistrzowskiego tytułu federacji WBO, kategorii średniej (middleweight). Przeciwnikiem niepokonanego póki co na zawodowych ringach Amerykanina, będzie debiutujący w Stanach Zjednoczonych Liam Williams (23-2-1). 28-letni pięściarz z Walii, stanie w sobotnią noc po raz pierwszy do pojedynku o tytuł mistrza świata. Co więcej, Williams zapowiadał w swoich wcześniejszych wypowiedziach nokaut na Andrade, o który z pewnością będzie mu ciężko. Poniżej prezentujemy wypowiedzi obu pięściarzy z konferencji prasowej przed walką.

Liam Williams: To dla mnie ogromna szansa i nie mogę się doczekać, aby w sobotę wieczorem udowodnić, że jestem najlepszym pięściarzem w kategorii do 160 funtów. Jestem bardzo podekscytowany i nie mogę się doczekać, kiedy dostanę go w swoje ręce, podczas sobotniej nocy. Żeby ktoś tego nie przekręcił: Naprawdę go szanuję, jest świetnym zawodnikiem i oczywiście trzykrotnym mistrzem dwóch kategorii wagowych. Jak tutaj nie szanować? Byłbym głupi, gdybyśmy nie wierzyli w to, że Andrade jest dobry, ale widzę u niego pewne słabości, które mogę wykorzystać. Jestem całkowicie przekonany, że zrobię to w sobotnią noc i nie tylko po to, aby wygrać, ale po to, aby to zrobić w niszczycielski sposób. Jeśli wygram, będę wielką gwiazdą Walii i Wielkiej Brytanii. Jestem po prostu bardzo podekscytowany, to wielka szansa, a zwycięstwo zmieni moje życie.

Demetrius Andrade: Mówią, że zamierzają mi coś zrobić, znokautować, pobić i wyrwać pas. Wszyscy mają plan, dopóki nie zostaną trafieni. Później jest już inna historia. Wszystko w porządku, to tylko część szumu, częścią ich pracy jest robienie tego, co muszą zrobić, ale koniec końców i tak przejmuję nad nimi kontrolę i robimy to co robimy, czyli wygrywamy. To będzie świetne show, jestem gotowy. Jeśli Williams na przynieść do ringu walkę, którą wszyscy chcemy zobaczyć, jestem za. Nie ma w tym nic złego, jestem tutaj, podpisałem umowę i jestem tutaj po to, aby dać ludziom to, czego oczekują. Każdego dnia pracuję mądrze i ciężko, robię to od bardzo dawna. Walczyłem już z nimi wszystkimi, nic nowego w Williamsie nie widzę. Dobrze – jest twardy i idzie do przodu, w porządku, ale koniec końców to ja będę miał odpowiedzi na wszystko, co mi zaoferuje. To właśnie robię – uczę ludzi. Jestem pedagogiem.

Atmosfera przed walką jest jak widać bardzo gorąca. Przeanalizujmy więc w skrócie ostatnie pojedynki obu pięściarzy. Andrade znajduje się poza ringiem już od blisko piętnastu miesięcy, kiedy to znokautował Luke Keeler’a (17-3-1) również na gali organizowanej na Florydzie, dokładnie w Miami. Popularny “Boo Boo” prowadził w każdej rundzie, aż w dziewiątej odsłonie, sędziujący wówczas Telis Assimenios przerwał walkę. Keeler był liczony po raz pierwszy już po dosłownie kilku sekundach po pierwszym gongu, zaś drugi raz leżał w drugiej rundzie – w kolejnych nie miał żadnych argumentów. Andrade nie ukrywa, że bardzo dobrze czuje się na Florydzie, twierdząć nawet, że Miami jest jego drugim domem. Jeśłi chodzi o Liama Williamsa, o jego ostatniej walce nie można powiedzieć zbyt wiele, gdyż była ona po prostu za krótka. 28-latek z Clydach, w październiku ubiegłego roku już w pierwszej rundzie rozbił znanego polskim kibicom Andrew Robinsona (24-5-1), po tym jak ten rozciął mu łuk brwiowy niedługo po pierwszym gongu. WiIliams nie kalkulował, tylko od razu rzucił się na Robinsona, zasypując go serią ciosów. Poniżej prezentujemy wyniki ważenia przed najważniejszymi pojedynkami jutrzejszej gali. Transmisja w DAZN.

Kategoria średnia (middleweight). Pojedynek o tytuł mistrza świata federacji WBO.

Demetrius Andrade 159.5lb (72.33kg)
Liam Williams 160lbs (72.56kg)


Kategoria super średnia (super middleweight). Pojedynek o mistrzowski pas federacji IBO. 12 rund.

Carlos Gongora 167.75lb (76.07kg)
Christopher Pearson 167.5lb (75.96kg)


Kategoria ciężka (heavyweight). 12 rund.


Mahammadrasul Majidov 232lbs (105.21kg)
Andrey Fedosov 224.5lb (101.81kg)