W wieku 38 lat,Terence Crawford (42-2-0) oficjalnie ogłosił zakończenie zawodowej kariery 16 grudnia 2025 roku. Informacja została przekazana bezpośrednio przez samego pięściarza za pośrednictwem jego kanałów w mediach społecznościowych, w tym YouTube i Instagram. Amerykanin zdecydował się odejść z boksu w momencie, który sam uznał za właściwy, bez presji sportu i promotorów. Mamy więc do czynienia z jednym z nielicznych przypadków w współczesnym boksie, gdy zawodnik tej klasy odchodzi dokładnie wtedy, kiedy chce, a nie wtedy, kiedy zmusza go do tego rzeczywistość sportowa.

Decyzja Crawforda zapadła tak naprawdę kilka miesięcy po jego głośnym zwycięstwie nad Saulem „Canelo” Alvarezem (63-3-2) we wrześniu 2025 roku. Wygrana ta pozwoliła mu zapisać się w historii jako pierwszy mężczyzna w erze czterech pasów, który został niekwestionowanym mistrzem świata w trzech kategoriach wagowych. Był to moment kulminacyjny kariery zawodnika, który od lat budował swoją pozycję w sposób metodyczny, bez medialnego chaosu i bez konieczności częstego wychodzenia poza ring.

W swoim oświadczeniu Crawford podkreślił, że chce odejść na własnych zasadach, zanim sport zacznie cokolwiek mu odbierać. Zwrócił również uwagę na chęć skupienia się na życiu poza ringiem, działalności społecznej oraz byciu pozytywnym wzorem dla młodszego pokolenia. Nie padły deklaracje o ewentualnym powrocie, co tylko wzmacnia przekaz, że jest to decyzja przemyślana i ostateczna, a nie element gry negocjacyjnej.

Crawford kończy karierę z nieskazitelnym bilansem 42-0 (31 KO). Był mistrzem świata w pięciu kategoriach wagowych (w tym w trzech niekwestionowanym czempionem) i jednym z najbardziej kompletnych technicznie pięściarzy swojej epoki. Jego styl, oparty na inteligencji ringowej, adaptacji i kontroli dystansu, sprawił, że przez lata pozostawał zawodnikiem trudnym do sklasyfikowania i jeszcze trudniejszym do pokonania. Sportowe dziedzictwo Crawforda nie opiera się wyłącznie na pasach i rekordach, lecz na fakcie, że przez całą karierę nie musiał niczego udowadniać poza ringiem. Bronił swojej pozycji tam, gdzie ma to znaczenie, czyli między linami.

Odejście Crawforda oznacza zamknięcie pewnego rozdziału w historii boksu zawodowego. Dla kategorii wagowych, w których rywalizował, to również moment przejściowy – bez wyraźnego punktu odniesienia, który przez lata wyznaczał standard sportowy. Crawford nie pozostawia niedokończonych spraw. Odchodzi jako mistrz, niepokonany i spełniony. W dzisiejszym boksie to wciąż rzadkość.

Autor: Michał Adamczyk – redaktor naczelny

Kontakt: boxingzone2020@gmail.com