Po udanej obronie pasa WBC w kategorii średniej (middleweight) podczas sobotniej gali w Orlando (Florida, Stany Zjednoczone), Carlos Adames (25-1-1) pozostawił po sobie więcej pytań niż odpowiedzi. Dominikańczyk pokonał jednogłośnie Austina Williamsa (20-2-0) podczas gali w Orlando (Floryda, Stany Zjednoczone), jednak jego wypowiedzi po walce skierowały uwagę poza limit 160 funtów. Największe znaczenie miały słowa mistrza dotyczące potencjalnego przejścia do kategorii super średniej (super middleweight).
– Chcę to jasno powiedzieć: w wadze super średniej mogę walczyć z każdym. – powiedział Adames.
Ta deklaracja, choć pozornie otwarta, niesie konkretne konsekwencje. W dywizji średniej od miesięcy czekają pretendenci, którzy liczą na walkę o tytuł. Wśród nich znajduje się m.in. Yoenli Hernandez, ale sytuacja całej czołówki pozostaje niejasna.
Kluczowy nie jest sam fakt rozważania zmiany kategorii, lecz moment, w którym padły te słowa. Bezpośrednio po obronie pasa mistrzowskiego sygnał jest czytelny – kolejne zestawienie nie musi dotyczyć obowiązkowego pretendenta. Adames jednocześnie nie zamknął drzwi przed kategorią średnią.
– Jest długa lista zawodników dostępnych dla mnie w kategorii śtedniej. – zaznaczył mistrz.
To jednak nie zmienia obrazu sytuacji. Rozszerzenie perspektywy o limit 168 funtów powoduje, że naturalna kolej rzeczy, czyli starcie z jednym z czołowych pretendentów, zostaje odłożona w czasie. Warto podkreślić, że Dominikańczyk znajduje się obecnie w komfortowej pozycji. Zwycięstwo nad Williamsem pokazało jego kontrolę nad tempem walki i zdolność do dominowania na dystansie, co daje mu swobodę w planowaniu kolejnych kroków.
Z punktu widzenia dywizji sytuacja wygląda jednak inaczej. Brak konkretnej deklaracji oznacza stagnację. Pas pozostaje w kategorii średniej, ale kierunek sportowy mistrza nie jest jasno określony. Jeśli więc Adames zdecyduje się na walkę w kategorii super średniej (super middleweight), może to doprowadzić do chwilowego “zamrożenia” pasa WBC w limicie 160 funtów. W praktyce oznaczałoby to dalsze oczekiwanie dla czołówki i możliwe przetasowania w układzie sił.
Autor: Michał Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: boxingzone2020@gmail.com