Punktacje były szerokie, a więc Williams nawet nie był blisko do jakiegokolwiek podjazdu. Dokładne punktacje to 118-108, 117-109 i 117-109 na korzyść Carlosa. Starcie Adames-Williams miało miejsce w kasynie o nazwie Caribe Royale w mieście Orlando na Florydzie (południowa część USA).

Pochodzący z Dominikany Carlos Adames (25-1-1 18 KO) łatwo wypunktował Amerykanina Austina “Ammo” Williamsa (20-2, 13 KO). Tym samym ten pierwszy obronił mistrzowski pas federacji WBC w dywizji średniej. W tej kategorii kibicom na pewno czuć obecny brak Janibeka, za to teraz jest Adames daje dobre walki i wydaje się być obecną gwiazdą owej kategorii.

Co prawda pierwsza połowa rundy ósmej była lepsza w wykonaniu Williamsa jak na niego, ale potem nie miał praktycznie żadnych argumentów poprzez ciosy Adamesa, szczególnie na korpus.

Występ Adamesa był bardzo solidny i teraz swoją jedyną porażkę w karierze puścił w niepamięć w zasadzie. Teraz jeszcze ciekawiej zapowiadają się przyszłe starcia z udziałem Carlosa Adamesa. W sobotę poradził sobie bez problemów. Teraz raczej czas aby poprzeczkę nieco zawyżyć.