Eddie Hearn, szef grupy promotorskiej Matchroom Boxing chciałby, aby jego zawodnik, Conor Benn (18-0-0) zmierzył się za jakiś czas (w grudniu, lub ewentualnie na początku przyszłego roku) z byłym mistrzem świat czterech kategorii wagowych, Adrienem Bronerem (34-4-1). Angielski promotor rozmawiał już z menadżer Amerykanina, Luisem DeCubasem, czekając na więcej szczegółów odnośnie potencjalnej umowy.
– Uwielbiam walki Adriena Bronera. Myślę, że jego pojedynek z Bennem to świetna walka. Rozmawiałem z Luisem DeCubasem o pieniądzach, ale nic nie ustaliliśmy. Idziemy w to dalej. – powiedział Hearn dla IFL TV.
Adrien Broner to przed laty rewelacyjny pięściarz, który w ostatnich latach dał się poznać od zupełnie innej strony – zarówno w ringu, jak i poza nim. Zawodnik z Cincinnati (stan Ohio) zmaga się z problemami zarówno osobistymi, jak i tymi prawnymi. Niedawno odeszła od niego żona, a on sam ogłasza wszem i wobec, że nie ma pieniędzy (na Instagramie z kolei publikował nagrania, na których rozrzuca dookoła studolarowe banknoty, twierdząc kilka dni później w sądzie, że na koncie ma trzydzieści dolarów).
Po ponad dwuletniej przerwie, Broner wrócił między liny w lutym bieżącego roku, pokonując na gali w Uncasville (Connecticut, Stany Zjednoczone), Jovanie’go Santiago (14-2-1) jednogłośną decyzją sędziów. Hearn zdaje sobie sprawę z tego, że Broner nie jest już tym samym pięściarzem, jakim był kilka lat temu, a jeśli Conor Benn posiadałby w swoim CV takie nazwisko, z pewnością zrobiłby bardzo duży krok w swojej bardzo dobrze zapowiadającej się karierze.