Zajmujący pierwsze miejsce w rankingu federacii WBA, kategorii ciężkiej (heavyweight), Daniel Dubois (17-1-0), uskrzydlony dwoma zwycięstwami przed czasem w ubiegłym roku, chciałby zmierzyć się następnie z posiadaczem tytułu mistrzowskiego WBA “Regular” królewskiej dywizji, Trevorem Bryanem (21-0-0). Anglik wierzy, że na przestrzeni najbliższych dwunastu miesięcy skrzyżuje rękawice z niepokonanym Amerykaninem. 

To był dobry rok, udało się powrócić i wszystko poszło dobrze. Nie mogę już doczekać się tego nowego roku, tego co wydarzy się w przyszłości, i nowych początków. Walka z Bryanem to coś, co się wydarzy. To jest walka, której chcę i tytuł, którego chcę. Podoba mi się ten pomysł. Od samego początku, gdy o tym wspomniano, zapragnąłem przywieźć ten tytuł do domu, i to dla mnie krok we właściwym kierunku. – mówi Dubois. 

24-letni pięściarz z Londynu, pod koniec 2020 roku, po raz pierwszy w zawodowej karierze, musiał przełknąć gorycz porażki w starciu z doświadczonym Joe Joyce’m (13-0-0). Co więcej, młody Anglik zakończył wówczas pojedynek przed czasem z bardzo poważną kontuzją, jaką był pęknięty oczodół. Oprócz tego, u Dubois zdiagnozowano uszkodzone nerwy wokół oka. Wydaje się, że po urazie nie ma już śladu. Anglik w ubiegłym roku zaliczył dwa zwycięstwa przed czasem, w tym jedno w debiucie na amerykańskim ringu, dzięki czemu odzyskał pewność siebie, która jak wierzy – pozowli mu walczyć o najwyższe cele. 

Oczywiście, że chcę walczyć z tymi, którzy mają pasy. Jestem naprawdę podekscytowany tym co nadchodzi i jestem zdeterminowany, aby prezentować się dobrze w każdym moim występie, bez względu na to czy to jest Bryan, czy ktokolwiek inny. – powiedział Dubois.