Wiele wskazuje na to, że we wrześniu będziemy świadkami walki o wszystkie cztery tytuły mistrza świata kategorii super średniej (super middleweight) pomiędzy czempionem WBC, WBO oraz WBA, Saulem “Canelo” Alvarezem (55-1-2) a mistrzem IBF, Calebem Plantem (21-0-0).
Nie ma wątpliwości co do tego, że to Alvarez byłby faworytem tego pojedynku. Według byłego mistrza świata, Davida Benavideza (24-0-0), Plant nie ma wystarczająco dużo atrybutów, aby wygrać z Canelo.
– Myślę, że jedyną rzeczą, która boli Planta jest fakt, że nie ma on siły uderzenia. Łatwiej jest zatrzymać innych zawodników. Nie powiem, że jest bumem, ale to facet, który tak naprawdę nie jest ani rozpoznawalny, ani spełniony. On może sprawić pewne problemym Alvarezowi, ale tak samo Caleb jak i ja mamy swoje mankamenty. W każdym razie nie można mu nic odmówić, bo jest mistrzem świata i świetnym pięściarzem. – mówi Benavidez.
Ponoć rozmowy w sprawie organizacji walki Canelo vs Plant są już na zaawansowanym poziomie, a więcej informacji powinniśmy poznać już niebawem. Mimo, że Benavidez ceni umiejętności pięściarskie Planta, nie daje mu on większych szans w starciu z Alvarezem.
Czuję, że Caleb nie stanowi żadnego zagrożenia dla Alvareza, bo jedynymi, którzy stanowią dla niego zagrożenie to zawodnicy z siłą ciosu. Plant tego nie ma. Jeśli zdoła boksować przez całą walkę i wyjdzie mu to idealnie, wtedy ma szansę. Myślę, że jednak Canelo go pobije. Plant nie będzie sprawiał mu zagrożenia. – powiedział Benavidez dla BoxHard.