Jarrell Miller (27-1-2, 22 KO), który swego czasu dał sobie przydomek “BLACK POLSKA” [“CZARNA POLSKA – przyp. red.], zawalczy w pojedynku eliminacyjnym (tak zwanym eliminatorze) do tytułu federacji WBA wszechwag. Rywalem Millera będzie Lenier Pero (13-0, 8 KOs), który marzy aby kiedyś zostać pierwszym kubańskim czempionem wszechwag. Najpierw jednak będzie musiał sprostać wymaganiom ringowym Jarrella Millera 25 kwietnia w Fontainebleau w Las Vegas [Nevada, USA – przyp. red.]. Miller to zawodnik po przejściach, ma historię związaną z dopingiem i nie tylko, a pojedynek z Pero może być jego ostatnią szansą na odbudowanie kariery. 

Najbliżej sławy Miller wydawał się być wiosną 2019 roku, gdy wówczas szykował się do skrzyżowania rękawic z Anthonym Joshuą o pasy mistrzowskie do którego starcia oczywiście nie doszło. Ale to już historia. Teraz pora Państwa poinformować, że walka Miller-Pero zostanie pokazana przez DAZN. Promotorem będzie Eddie Hearn i Matchroom Boxing. Już walkę okrzyknięto jako “Hell Raiser,” a dla kogo zostanie zgotowane piekło – dla Kubańczyka czy dla Miller – czas pokaże (a na razie wiadomo tylko tyle, iż zawodowiec kalibru Pero będzie prawdziwym sprawdzianem dla Millera i największym od dawna).

Po swojej ostatniej walce, na gali Lopez-Stevenson w Madison Square Garden, Jarrell Miller naprawdę zyskał rozgłosu, ale nie ze względów sportowych. Oponentem Millera był niejaki Kingsley Ibeh. Mimo iż Miller wygrał, świat nie zachwycił się jego umiejętnościami. Świat zachwycił się tym, że mu peruka spadła. Na stronie X [poprzednio Twitter – przyp. red.] film wideo z tego momentu wyświetlono pól miliona razy w ciągu zaledwie kilku godzin. Sportowy kanał ESPN relacjonował to. Miller również wystąpił w popularnym amerykańskim programie Jimmy’a Kimmela i tam o całym temacie opowiedział. Miejmy nadzieję, że następnym razem wysoki poziom sportowy zawodów, jakichkolwiek, będzie powodem tylu wyświetleń i uwag, a nie padająca bokserowi peruka. 

Na rozkładzie Miller ma takich jak Lucasa Browne’a czy też naszego Tomka Adamka. Z Andy’m Ruizem zremisował, a z ostatnim przeciwnikiem Usyka – z  Danielem Dubois – Miller poległ. Jarrell Milller nie znajduje się w gronie elitarnych bokserów wagi ciężkiej. Ale jest solidnym pretendentem z rankingu i gwarantuje widowiskowe, warte uwagi walki. Publiczność się nim interesuje. I szerokie grono widzów zapewne przybędzie do Las Vegas 25 kwietnia żeby jego na żywo oglądać.